8 wrz 2015

Tolonis typu greckiego z ananasem

Witam kochani! Na wstępie przeproszę za nieregularne uczęszczanie na Wasze blogi, ale sami wiecie - w tym roku mam egzaminy, co oznacza dużo roboty. Moje dni są bardzo aktywne i wyczerpujące. Mimo to postaram się aby wpisy pojawiały się co dwa dni. Dodam jeszcze, że proszę o kciuki. W środę idę do szpitala na badania kontrolne. Niby nic, ale jednak się stresuję.
Dzisiaj znowu Was pomęczę tolonisami z bierdronki, ale możecie już odetchnąć bo to przedostatni smak! Więc zaczynamy!
Moim zdaniem ten tolonis był gęstszy od poprzednio recenzowanych poprzedników (TU i TU). Bardziej słodki, ale niestety nadal zbyt kwaśny jak na swoją tłustość i moje gardło (pozostawia nieprzyjemne drapanie).  Znów mocno wyczuwalny był proszkowy, sztuczny posmak.
Wsad… no właśnie ja w tym wariancie go nie znalazłam, poza dwoma kawałkami starego, jakby zepsutego ananasa. Także poważnie zastanawiałam się, czy mój produkt jest wybrakowany, czy zawsze wariant ananasa nie posiada wsadu. W każdy razie nigdy się tego nie dowiem.

Tolonis niestety znów mnie zawiódł. Był minimalnie lepszy od poprzednio recenzowanych wersji, ale nadal niesmaczny.

Ocena: 1/6
Czy kupię ponownie?: nie

13 komentarzy:

  1. Trochę mnie uspokoiłaś tą recenzją, bo dzisiaj trzymałam go dosłownie w ręku i chciałam kupić. :D Odłożyłam go jednak, bo jakoś przeczuwałam właśnie, że będzie dosyć kwaśny. W takim razie dobrze zrobiłam... szkoda, że Ty musiałaś się przekonać o jego smaku biedactwo. :D Badania pewnie wyjdą świetnie nie martw się. Trzymam kciuki za to i za egzaminy! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, jesteś kochana :*

      Usuń
  2. Trzymamy kciuki na pewno :) Badania wyjdą na pewno dobrze :)
    Jesteśmy przekonane, że po serię tych jogurtów na pewno nie sięgniemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* :)
      Mam nadzieje, że moje recenzje Was nie zniechęciły, a jedynie dały "inny" pogląd na te jogurty.

      Usuń
  3. Za smakiem ananasowym nie przepadam, więc tak czy inaczej bym nie wzięła.
    No i trzymam kciuki. Może jakaś petacja o wydłużenie doby, co? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię badań, więc doskonale Cię rozumiem, do końca września musze je również zrobić na wizytę kontrolną do lekarza. Współczuję Ci z tymi egzaminami, ale jesteś zdolna i poradzisz sobie :) Tolonis ananasowy dzięki Tobie porzucę daleko w zapomnienie xDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Cię kurde nie rozumiem! Te jogurty są bardzo smaczne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Egzaminy - czyżby technikum? Powodzenia. ;)
    Fuj, ananas. W pizzy zjadliwy, ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, egzaminy pod koniec gimnazjum ;)

      Usuń
  7. I już wiem, że go nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń