30 paź 2015

Batonik Fudge, Cadbury

Nie trudno się domyślić, że uwielbiam zagraniczne słodycze (no, dobra... prawie wszystko). Ich testowanie sprawia mi wielką frajdę, gdyż nigdy nie wiem czego tak naprawdę mogę się spodziewać. Batonik "Fudge" znalazłam pomiędzy Londyńskimi półkami za jakże przystępną cenę - 25p (na naszą walutę to już niestety nieprzystępne 1,42 zł). Po powrocie do polski i odczekaniu wstępnej ekscytacji przystąpiłam do recenzji.
Otworzywszy dość skromnie wyglądające opakowanie poczułam słodki, mocno kakaowo-mleczny zapach. Bardzo przyjemny i zachęcający.
Batonik ten nie rozpuszcza się w łapkach i nie brudzi wszystkiego dookoła.
W buzi całość przybiera bardzo słodki smak. Szybko się rozpuszcza i mięknie. Białe nadzienie wyścielające fudge'a od środka jest drobinkowe, nie klei się do zębów ani podniebienia. Dominuje w nim słodycz, oraz bardzo subtelna mleczność.

Jest to twór na wzór milky-way'a aczkolwiek mniej słodki i o zupełnie innej konsystencji. Batonik nie zasładza. Jest bardzo przyjemny w odbiorze. Mały, niepozorny a mega pyszny. Polecam!

Ocena: 6/6!
Czy kupię ponownie?: tak

29 komentarzy:

  1. Tyle razy dostawałam słodycze z Anglii, a ten mały batonik zawsze komuś umykał. A tak bardzo chcę go posmakować ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. ajajaj... ja też bym za pewnie kochała testowanie zagranicznym słodyczy.. ale za pewnie dostrzegłaś ile ich jest na moim blogu xDD Co do batonika samego w sobie *____* Chcę >.< Pragnę... Poliżę ekran... ( cofnij to nikczemna istoto )... Uciekam, bo jakieś dziwne instynkty się we mnie budzą :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po Twojej recenzji domyślam się jaki on musiał być pyszny - nie zasładza i ma coś z milky waya, to musi być ideał ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się człowiek potrafi pozytywnie zaskoczyć :P Niska cena a smak odpowiedni, więc czego chcieć więcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepszy od innych dużo droższych odpowiedników :)

      Usuń
  5. Jadłam go kilka dni temu, bo kupiłam go w Londynie i naprawdę cudowny, Cadburry robi obłędne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam go, jadłam i też bardzo mi smakował :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się, że mniej słodki od Milky waya bo to mój jedyny własnie zarzut co do niego. Ten pewnie by mi niesamowicie smakował, to zdecydowanie moje smaki - mleczne pianki oblane czekoladą, mmmm. <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś uda Ci się go kupić :) Ale jest znacznie mniej "piankowy" od milkyway'a.

      Usuń
  8. Nie zasładza? Z opisu wynika, że muszę go kiedyś spróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze chciałam go spróbować! Mój wujek twierdzi, że ich nigdzie nie ma, ale tak to jest jak się chłopa na zakupy wysyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie mieszka wujek? :)

      Usuń
    2. Anglia Coventry czy jakoś tak :P

      Usuń
  10. Nie za duży, nie za słodki.. O panie, ja chcę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też kocham słodycze z Anglii i mam jeszcze trochę w zapasie, hihi :) Niedługo pojawią się na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te słodycze których nie znamy dają nam większą frajdę. Myśle że ten ów czynnik wpływa na ich "pożądanie" :)

      Usuń
  12. Fudge to po polsku krówka. Zjadłabym to dwoma gryzami i wylizała papierek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze śmiechem czytam Twój komentarz. Jakbym miała dwa to bym Ci jeden wysłała :*

      Usuń
  13. Aż zjadłabym takiego batonika :)

    OdpowiedzUsuń