15 lis 2015

Daim Mint

Daim Mint wypatrzyłam będąc w aptece koło galerii. Jak wiadomo - uwielbiam nowinki - więc i on szybko zwiódł mój wzrok i jakieś dwa złote z kieszeni. Po wstępnej ciekawości długo zbierałam się, aby go spróbować znajdując kolejne wymówki "Przecież nie przepadam za miętą", "Nawet nie próbowałam zwykłego daima", i kolejne... coraz dziwniejsze "A co jak połamie sobie na nim zęby? Podobno jest bardzo twardy". No, ale w końcu. Po jakże długich i wyczerpujących bataliach z samą sobą postanowiłam go skosztować.
Lekko otworzyłam zielonkawo-niebieski, rzucający się w oczy papierek, a wtem mój nos został zbombadrowany przez woń cholernie mocnej mięty z domieszką czekolady.
Ugryzłwszy (wiem, nie ma takiego słowa) batonika najpierw poczułam subtelny czekoladowy smak z nutką słoności.Gdy polewa się rozpusciła musiałam się stoczyć ze słonawym karmelem, który potwierdził moje zębołamne obawy. Lecz po dłuższym potrzymaniu w ustach stawał się on dość kruchy i pękał na milion małych, wchodzących we wszystkie zakamarki, kawałeczków. W smaku był on delikatny, nieprzesłodzony, naprawdę dobry. Stwierdziłam nawet iż z czasem robi się mleczny, na wzór werther's original.

Daim, produkując batonika w wersji mint, zapewne nie zdawał sobie sprawy iż wywoła on tyle kontrowersji. Muszę przyznać, że ta wersja naprawdę bardzo mi smakowała i pozytywnie mnie zachwyciła. Niestety również z wielkim żalem i bólem serca pragnę dodać, że była ona niestety limitowana.

Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie: tak

24 komentarze:

  1. Nasze zęby by chyba odpadły na dobre :P Zresztą wybitnie nie lubimy połączenia mięty z czekoladą :P

    P.S. Zapraszamy do udziału w naszym konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie byłoby tak źle, ale jak nie lubicie mięty to po co się zmuszać :*

      Już lecę obczajać ^^

      Usuń
  2. Jadłam tylko zwykłego Daima i byl strasznie lepiący, aczkolwiek mi smakował, czuję, że ten miętowy też by mi się spodobał. Kupiłaś w Super Pharmie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze takiego zwykłego, podstawowego nie jadłam, ale już mam w swojej szafce do spróbowania :)

      Tak, kupiłam w Super Pharmie. Polecam! :*

      Usuń
  3. O boże, szczyt obrzydlistwa. Nie dość, że Daim, to jeszcze mięta :D Nie tknęłabym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię szczerość, choć mi smakował bo o ile mięty nie lubię, tak tu dodawała czegoś tajemniczego i znikała podczas konsumpcji :)

      Usuń
  4. O boże najlepsze połączenie forever mięta +czekolada = <3 jak znajdę to koniecznie wykupie cały zapas. Czekolady z nadzieniem miętowym jem codziennie. Dzień bez niej to dzień stracony xD J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wiedzieć! :)
      To goń do Super Pharm w Millenium, może jeszcze dostaniesz :*

      Usuń
    2. Mam nadzieję XD
      Ale mam na niego ochotę mmm...

      Usuń
  5. Żaden czekoladowy twór który zawiera mięte mnie nie zachwyca :P Tym bardziej, jeśli tutaj są wyczuwalne jakieś słone nuty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest taki dziwny twór. Totalna wariacja na temat mięty, daima i czekolady. No po prostu trzeba spróbować, aby wystawić werdykt. Myślę, że ów produkt albo się będzie kochać, albo nienawidzić :)

      Usuń
  6. Ja też jeszcze Daima nie próbowałam, ale niedługo będę zmuszona się z nim zmierzyć - data ;/ Przeraża mnie jego twardość, tego z miętą na pewno bym nie kupiła xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zwykłego (nawet 5 lub 6!) w swoich zapasach, ale z długą datą :)

      Oj tam, warto spróbować. Raz się żyje :*

      Usuń
  7. niby średnio przepadam za tym połączeniem, ale pewnie jakbym zobaczyła, nawet bym się nie zastanawiała ;) A rusz pokochałabym ten smak Daima, który kiedyś planował zamach na moje zęby :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to u mnie podobnie. Nie jara mnie mięta z czekoladą, ale jak zobaczyłam taką limited edition to w zachwyt wpadłam i musiałam kupić na spróbowanie, ale okazała się bardzo dobra i z chęcią bym ją ponownie zakupiła :)

      Usuń
  8. Mięta tylko w kubku, to chyba moje motto życiowe! :D A Daima w formie batona nie lubię, za to cukierki są cudne, a lody w kubeczku to już w ogóle... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja daim'owych cukierków nigdy nie jadłam, za to lody już tak. Kiedyś mnie zachwycały, a teraz jakoś mi zbrzydły xD

      Usuń
  9. Daim i to jeszcze z miętą?! Coś okropnego...nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Batony w aptece ?? :D Łosz matko :P
    Ja widziałam go w Empiku i nie kupiłam a potem nie mogłam spać w nocy z tego powodu, a dodam, że mam do tego Empika 100 km, ale wybiorę się tam przed świętami i jak jeszcze będzie leżał na półce to go sprzątnę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W super pharm ;-) (jeśli nie wiesz to połączenie apteki z drogeria)

      Usuń
    2. No anonimie widzę że już za mnie zaczynasz odpowiadać, haha :*

      Usuń
  11. Fajny szkoda,że go nie spotkałam u mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię wersję klasyczną. Jestem ciekawa smaku tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń