18 sty 2016

...

żyję cicho krwawiąc... krwawię cicho żyjąc...

Zwieszam bloga i nie wiem do kiedy. Na pewno za jakiś czas coś się pojawi, ale nie wiem za ile... tydzień, miesiąc. Muszę się pozbierać. Na razie nie mam siły na nic. Wszystko mnie boli, wewnętrznie czuję się wypluta, bez uczuć. Myśli autodestrukcyjne już jakoś ponad miesiąc temu do mnie powróciły. Nie mam najmniejszej ochoty na testowanie. Chciałabym się na jakiś czas odciąć od świata i zasnąć, a obudzić się w piękniejszym świecie.

Myślałam, że większego bólu już nigdy nie poczuję, ale jednak obecny przygniótł mnie totalnie do ziemi. Tak, że nawet nie jestem w stanie myśleć. Łzy same lecą z moich oczu, choć jestem wypruta, nieczuła, a wyraz mojej twarzy nie pokazuje nic. W ciągu dnia zakładam maskę, choć i ona już powoli nie wystarcza. Oczy zdradzają wszystko.

Muszę się wziąć w garść...

...ale nie wiem jak.

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem jak może być Ci teraz ciężko i pewnie nie jestem w stanie odczarować byś poczuła się lepiej... ale wierzę naprawdę, że będzie lepiej (wiem to może wydać się wkurzające) i uwierzysz w końcu w Swoją wartość. Nie zamierzam Ci robić wykładu. Chcę Ci tylko powiedzieć, że ja w Ciebie wierzę i się za Ciebie pomodlę. Nikomu nie jest łatwo, dlatego nieustannie walczymy... ja również. U mnie gdyby nie wsparcie w rodzinie i u góry dawno bym oszalała. Trzymaj się skarbie! Głowa do góry <3

      Usuń
  2. Skarbie, jezeli pisanie nie jest teraz juz takie przyjemnie, to rzeczywscie na razie odpocznij. Najwazniejsze, zebys to ty sie ze soba dobrze czula. Pamietaj, ze jestes bardzo wartosciowa osoba, nie mozesz sie poddac, masz we mnie i w innych wsparcie. Trzymam kciuki, zeby bylo wszystko dobre, mysl pozytywnie, bo to pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że wszystko się u Ciebie ułoży i pełna optymizmu i gotowa do testowania, wrócisz szybko do blogowania - tego Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W ostatnim czasie miałam podobne odczucia. W takich chwilach nieraz potrzeba czasu, aby się podnieść i zebrać, czego Ci życzę. Z czasem może być lepiej. Wszakże, jestem pewna, że kiedyś wrócisz do blogowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana wiem co czujesz, dlatego nie będę Ci tu pisać, że to zaraz minie i będzie super. . Po prostu trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, że wrócisz do nas jako szczęśliwa Karolina. Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymamy kciuki za Ciebie i Twoje nastawienie do życia :* Pewnie nie zrozumiałybyśmy dokładnie tego jak się czujesz ale wierzymy, że wszystko się ułoży i dasz sobie radę całość poukładać. Czekamy na Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dołączam się do trzymania kciuków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpocznij, ale mam nadzieję, że uda Ci się z tego stanu wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smutna notka:( . Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń