4 sty 2016

Lód na patyku daim

Akurat na święta nie miałam internetu. Smutno mi, bo chciałam Wam złożyć życzenia, no ale przepadło. W każdym razie rozpoczęliśmy nowy rok 2016. Z całego serca życzę wszystkim czytelnikom, aby był on lepszy od poprzedniego pod każdym względem m.in miłości, zdrowia, pracy. Abyśmy się rozwijali i wchodząc w 2017 mogli powiedzieć "to był udany rok". Żebyśmy podejmowali dobre decyzje i ich nie żałowali i aby nasze najskrytsze marzenia stały się rzeczywistością.

Poprzednie recenzje tej lodów z tej serii możecie przeczytać Tu i tu. Dzisiaj nadeszła pora na recenzje Daima na patyku.
Po otworzeniu charakterystycznego, daimowego opakowania poczułam słaby, lekko orzechowy zapach.
Lód był pokryty chrupką, maga słodką czekoladą, tak słodką że aż sprawiała włażenie gorzkiej (wiem jak to irracjonalnie brzmi). Poza cukrem wyczułam w niej również subtelny posmak kakao. Miała ona w sobie przyjemny posmak karmelu i jego małe, lekko słone, chrupiące cząsteczki.
Lód był delikatny, śmietankowy, tłusty, słodki (ale nie przesadnie). Miał w sobie kawałki czekolady, ale była ona mniej słodka i sztuczniejsza niż ta z polewy. Byłabym usatysfakcjonowana gdyby je usunęli.

Daim na patyku okazał się smacznym, bardzo słodkim tworem. Chętnie kupię go jeszcze nie jeden raz podczas "cukrowego-głoda".

Ocena: 4.5/6
Czy kupię ponownie?: tak

21 komentarzy:

  1. Mi również bardzo smakował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo smacznie i mam nadzieję, że w kolejnym sezonie go zjem, ale obecnie, w obliczu zimy jaka nadeszła, nie jestem w stanie nawet myśleć o lodach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pomimo, że siedzę zawsze w 3935 parach skarpet, bluz i legginsów pod kocem i tak lody zajadam. Halo, gdzie tu logika?

      Usuń
  3. życzę Ci wzajemnie wszystkiego najlepszego na Nowy Rok! A nie przejmuj się internetem, blog nie ucieknie, a tak przynajmniej spokojnie spędziłaś Święta! <3

    Jadłam smakował mi, ale nie aż tak jak wersja w kubeczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana <3
      Nie no będę musiała się spiąć i coś wymyślić bo inaczej będę w kratkę, eh...

      Muszę sobie odświeżyć kubeczkową! :D

      Usuń
  4. Wersji kubeczkowej może i nie przebija, ale i tak jest przepyszny. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, jak ja dawno nie jadłam kubeczkowej! W ogóle dawno ich w sklepach nie widziałam! *.*

      Usuń
  5. Dziękuję za wspaniałe życzenia i zwyczajowo odbijam - nawzajem :D
    Ja w tą pogodę sięgnełabym co najwyżej po Grycany cynamonowe/piernikowe, Daim kompletnie mnie nie kręci, wychwalana przez wszystkich wersja w kubeczku kompletnie mi nie smakowała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ta kubeczkowa najpierw mega podeszła, a potem stała się po prostu dobrym lodem.

      Ja pomimo pogody lody wcinam <3

      Usuń
  6. Dla mine tez bardzo dobry, chcoiaz kubeczka nie prz3bije, a jakbym miala wybor, to wzielabym patykowy oreo :) aktualnie zachwycam sie makowymi z grycana I masloorzechowymi z Lidla, ktore jeszcze mam z tygdonia amerykanskiego xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie podczas tego tygodnia lodów nie było!!! Jestem strasznie zawiedziona bo byłam w kilku Lidlach :<

      Usuń
  7. Naprawdę dobry, ale z kubeczkiem przegrał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak zaczekam na lato z takimi lodami. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak żyć bez internetu?! Współczuję :< Mam nadzieję, ze święta miło spędzone ;)
    Kuszą te lody, ale do mojej mieściny nadal nie dotarły! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie mam w domu to mam w telefonie, ale wpisu tak nie dodam :<

      A byłaś w Makro?

      Usuń
    2. U mnie nie ma tego sklepu ;)

      Usuń
  10. Postanowiłyśmy, że jeśli te lody na patyku podczas tegorocznych wakacji będą nadal w sprzedaży to się w końcu na nie skusimy :P Ot, takie nasze postanowienie noworoczne xD

    OdpowiedzUsuń