O mnie i blogu

Zwie się Karolina. Mam 15 lat i pochodzę z Rzeszowa. Na co dzień chodzę do gimnazjum, które w tym roku będę kończyć. Lubię spokój. Jestem cichą osobą i nie otaczam się dużym gronem znajomych. Nie ma też osoby, której bym bardziej ufała niż mamie - to jej powierzam moje sekrety (no może nie wie w kim jestem zakochana :D), pomimo iż nasze kontakty określiłabym jako średnie.
Nie mam zbyt dużo zainteresowań. Lubię robić zdjęcia i rysować. Jednym z moich ulubionych zajęć jest tworzenie nowych outfit'ów i malowanie się. Często projektuje domy i meble. Mam nadzieję, że z architekturą zwiążę swoją przyszłość. Przynajmniej raz w tygodniu piszę obszerny wpis do pamiętnika. Lubię wszystko pamiętać, i od czasu do czasu powracać do przeszłości. Lecz staram się unikać przykrych wpisów i wspomnień, takie lepiej jest zapomnieć. Mogę powiedzieć, że w pewnym sensie jestem artystką.
Kieruję się minimalistycznym stylem życia, lecz nie zawsze mi to wychodzi. We wszystkim co robię i tworzę jest lekka doza chaosu, z nutką perfekcjonizmu. Taka z resztą jestem ja.


Dlaczego stworzyłam ten blog? Przecież jest ich bardzo dużo! Blog powstał w głównej mierze dla mnie. Pewnego dnia postanowiłam, że codziennie będę próbować jakiś nowych słodyczy. Dla umilenia każdego dnia. Uważam, że jest to świetne (i smaczne) rozwiązanie. Blog ma mi służyć jako taka "książka słodyczowych zdobyczy". Chcę mieć recenzje każdego dobrego, i złego produktu. Być może brzmi to dziwnie, ale każdy powód jest dobry.

2 komentarze:

  1. Zajrzałam tu przypadkiem, widzę na zdjęciu piękną dziewczynę :) zastanawiam się tylko po co tak młoda osoba ma poprawiać doskonałość Natury makijażem ? za wcześnie na to, zastanów się. Słodycze dobra rzecz ale należy zachować umiar, a problemy rozwiązywać a nie zajadać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz :*
      Maluję się bardzo rzadko. Wystarczy zajrzeć na mojego ig - prawie każde zdjęcie z hashtagiem #nomakeup :) Makijaż nakładam tylko na uroczystości i czasem do sklepu w przeciwieństwie do większości moich rówieśników.
      Co do słodyczy to nigdy nie zajadam/zajadałam problemów. Wręcz jeśli takowe mam to niestety nie jem. Myślę, że najlepszy jest po prostu umiar. Znam swój organizm i najlepiej czuję się (psychicznie i fizycznie) jedząc zdrowe, pełnowartościowe 4 posiłki i 1 niezdrowy składający się np. ze słodyczy. Ogólnie jem zdrowo i każdy mi to mówi. Rozumiem że ciężko jest stwierdzić jak się odżywiam widząc taki blog, ale zapewniam, że wszystko jest jak najbardziej ok ;)

      Usuń