Wczorajsze lekcje j.polskiego były epickie. "No to teraz chwila śmiania się" - powiedziała nauczycielka. Szybkie zerknięcie. Głośny śmiech rozbrzmiał w sali. Myślałam, że spadnę pod ławkę gdy zobaczyłam kolegę z kablem obwiązanym wokół czoła. Niektóre osoby są naprawdę dziwne... :D
Kiedyś, jakieś ponad pół roku temu gdy spróbowałam pistacjowego riso uznałam, że jest paskudny. Dałam sobie czas (podobno leczy rany) i ponownie wróciłam do przetestowania go z lekką obawą.Na ładnym, minimalistycznym wieczku widniały pistacje, których niestety nie spotkałam w składzie. Po jego zerwaniu poczułam zapach podobny do pistacjowego muller milch, lecz gdzieś tam również wyczuwalny był marcepan.

W konsystencji pistacjowy riso był bardzo gęsty, budyniowy. Miał niezbyt dużo miękkich ryżowych ziarenek i sosu „pistacjowego” (co z resztą widać na zdjęciu). Pływały w nim jakieś dziwne, niezidentyfikowane zielone drobinki i niestety do tej pory nie wyniuchałam czym one były.
Podczas próby smaku poczułam dużą - aż nienachalną - słodycz, oraz… kokosową nutę, co mnie lekko zdziwiło. No bo jak to produkt pistacjowy o smaku kokosa? No, ale to muller, tego nie ogarniesz.
Riso pistacjowe jest słodkim, dziwnym tworem. Na pewno nie wyczujemy w nim pistacji, także osoby które na ich smak się nastawiają będą rozczarowane, albo zaskoczone gdyż ten ryż na mleku smakuje… kokosem. Nie wiem czy wujaszek muller robi nas w konia, ale trzeba mu zwrócić uwagę, że prima aprilis już dawno minęło!
Ocena: 3.5/6
Czy kupię ponownie?: nie wiem
Nieee, nie rób teeeego, uwielbiam ten smak i czuje w nim pistację xD Może jednak to trefna partia? </3
OdpowiedzUsuńPoprzednim razem chciałam mu wystawić -0/6 :D :*
UsuńJa bardzo lubię ten smak:)
OdpowiedzUsuńDla mnie ten wariant był chemiczny w smaku. Najbardziej lubię waniliowe i naturalne ;)
OdpowiedzUsuńWanilia i naturalny jeszcze przede mną, ale czuję, że mi posmakują :D
UsuńDla mnie to jeden z ulubionych, chociaż może naturalnego i wanilii nie przebiję to jednak ulokowałabym na trzeci miejscu. Bardzo słodki jedna naprawdę czuć smak pistacjowy i choć za nim nie przepadam to jednak tutaj mi pasuje. :-)
OdpowiedzUsuńJa tam pistacji nie wyczułam, ani w składzie jej nie było ;)
UsuńNie wiemy dlaczego ale uwielbiamy ten smak Riso :D Ma coś w sobie co nas do siebie przyciąga :D
OdpowiedzUsuńjadłam go dwa razy bo raz zapomniałam, że go jadłam , przypomniałam sobie jak go drugi raz pałaszowałam :D
OdpowiedzUsuńHahahaha potrzebne są takie chwile! A śmiech uzdrawia ludzi i rozładowuje napięcie :)
Uwielbiam się śmiać <3 Optymiści mają lepiej w życiu :D
Usuńto szczera prawda!!! :D
UsuńKurka, coraz więcej jedzenia o smaku pistacji/z pistacjami. :D Pistacje uwielbiam - ale jakoś nigdy nie mogę wyobrazić sobie ich smaku w innej formie niż ten "naturalnej". Trzeba to w końcu zmienić. :>
OdpowiedzUsuńNo bo chemiczny smak pistacji, to nie smak pistacji. Ów ryż powinien być lekko słodki, z jakąś delikatną pistacjową nutką (prawdziwą! a nie z probówki!) :)
Usuń"Na pewno nie wyczujemy w nim pistacji" - co za bajki? :P Już kilka osób zostawiło komentarz, że jak najbardziej czuć pistacje, a ja będę kolejną. Ten ryż jest BARDZO pistacjowy, z posmakiem marcepana.
OdpowiedzUsuńDla mnie to tu więcej marcepanu niż pistacji :) Ja tam ufam swoim kubkom smakowym, zawszę wyczuję czy coś jest czy nie ma :P
UsuńDla mnie mocno pistacjowy, przeraża mnie jedynie ten radioaktywny kolor :) ale i tak lubię, chociaż potem świecę w nocy ;D
OdpowiedzUsuńChciałabym zobaczyć Cię w "świerszczykowej" wersji ;)
UsuńDla mnie również był pistacjowy, nie wstrętny, ale u mnie (przy próbowanych do tej pory) jest narazie ostatni, przeszkadzał mi ten marcepanowy pierwiastek xD
OdpowiedzUsuńNo właśnie... maaarcepan :O
UsuńA idź żeś! To najlepsze Riso :P
OdpowiedzUsuńTo nie był kabel tylko sznurek :D a co do riso to i tak nie spróbuję bo nienawidzę ryżu na mleku Fuj xD
OdpowiedzUsuńA. mówiła, że to był kabel ;D
UsuńNie jadłam, więc ciężko mi cokolwiek na jego temat napisać... Wygląda całkiem smacznie, tym bardziej, że lubię zarówno marcepan jak i kokos ;)
OdpowiedzUsuńTo możesz spróbować kiedyś :*
Usuńslyszalam ze albo sie je kocha albo nienawidzi xd
OdpowiedzUsuńNie jadłam :)
OdpowiedzUsuń