Dziś zaczynam serię jogurtów typu greckiego z biedronki. Na pierwszy test załapał się smak mongo, gdyż wydawał mi się najmniej atrakcyjny.
Po zerwaniu wieczka następuje rozczarowanie – jogurtu jest bardzo mało a na
wierzchu pływa jakaś woda z drobinkami owoców. Nieciekawie. Jego wygląd
zdecydowanie powoduje u mnie obrzydzenie i strach przed próbą smaku.
Sam jogurt jest w gęsty, ale nie betonowy. W smaku lekko słodki, proszkowy jak jogurt z proszku i bardzo kwaśny jak na dość dużą ilość tłuszczu. Jest niesmaczny.
Sam jogurt jest w gęsty, ale nie betonowy. W smaku lekko słodki, proszkowy jak jogurt z proszku i bardzo kwaśny jak na dość dużą ilość tłuszczu. Jest niesmaczny.
Wsad to dosłownie woda z cukrem i kawałkami niedojrzałego, bezsmakowego
mango. Ochydny!
Całość po wymieszaniu staje się rzadka, nijaka, a gdzieniegdzie w jogurcie pływają okropne, twarde kawałki mango, które dosłownie chce się wypluć.
Jest to produkt, który zupełnie nie trafia w moje gusta. Nie mogłam go zjeść do końca i wylądował w koszu na długo pozostawiając nieprzyjemną kwaśność w moich ustach i gardle.
Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu
Całość po wymieszaniu staje się rzadka, nijaka, a gdzieniegdzie w jogurcie pływają okropne, twarde kawałki mango, które dosłownie chce się wypluć.
Jest to produkt, który zupełnie nie trafia w moje gusta. Nie mogłam go zjeść do końca i wylądował w koszu na długo pozostawiając nieprzyjemną kwaśność w moich ustach i gardle.
Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu




