Dzisiaj wigilia klasowa, czyli stres, stres, stres... To moja pierwsza wigilia z klasą w życiu, dość późno nie?
A tak w ogóle to wczoraj występowaliśmy z ksm'u w domu starców. Bardzo mi się podobało, aczkolwiek smutno patrzyło się na tych wszystkich ludzi. Największą satysfakcje dawały mi chwile, gdy się uśmiechali, albo śpiewali razem z nami - bezcenne.
Deserki "Orito" pakowane podwójnie znalazłam w biedronce. Zaciekawiły mnie swym niebanalnym formatem, toteż postanowiłam je zakupić. Przypominały mi wielkie ciastka oreo, ale w wersji bardziej deserowej, co przypadło mi do gustu, bo o ile same oreo są dla mnie dość obojętne, tak różne deformacje tradycyjnej wersji ów przysmaku działają na mnie jak magnes.
Po otwarciu orita poczułam przyjemny, słodki, lekko gorzkawy zapach przypominający markizy. Zanurzyłam w nim łyżeczkę i na pierwszy ogień spróbowałam warstwy białej, której konsystencja przypominała napowietrzony, kremowy mus. W smaku był on bardzo słodki, mocno maślano-śmietankowy i dość tłusty. Tlił się w nim jakiś kakaowy posmak.
Ciacho wyścielające dno i wierzch plastikowego kubeczka było czarne. Przypominało brownie - tłuste, zbite, ciężkie, lecz tak naprawdę było mięciutkie, mocno kakaowe i bardzo tłustawe. Nie wyczułam w nim zbytniej słodyczy.
Całość smakowała błogo, słodko i bardzo tłusto. Jest to dobry produkt, aczkolwiek szybko się nudzi.
Ocena: 4.5/6
Czy kupię ponownie?: nie wiem

Dla mnie na pewno byłby za słodki, ale wygląda smacznie :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że Wigilia z klasą będzie udana :)
Z czasem podczas jedzenia ta słodycz nie była aż tak mocno uwydatniona więc myślę, że spokojnie byś sobie z nim poradziła.
UsuńWszystko opiszę w następnym poście :)
Parę razy miałam go w ręku, ale zawsze stwierdzałam, że jest strasznie lekki i drogi ;P Czekam aż obniżą cenę, a skoro w smaku nawet, nawet to tym bardziej :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście późno wigilia. U mnie też rzadko się takie coś organizowało, w gimnazjum chyba pierwszy raz...
Ja nawet w sumie nie wiem ile one kosztują. Praktycznie nigdy nie zwracam na to uwagi :D
UsuńZ tego co pamiętam to kosztowały pierwotnie ponad 4 zł, co wg mnie jest sporą przesadą. Ja zwracam uwagę, nie lubię przepłacać :p
Usuńajajaj nie czytałam środka wybacz, ale to dlatego, że na nie poluję, nawet za pół roku jeżeli trzeba będzie :) Były w Toruniu, ale nie kupiłam bo stwierdziłam, że będą tutaj w moim domu rodzinnym... Łudziłam się xDD
OdpowiedzUsuńTo pięknie, że byłaś w domu starców, ja raz czy dwa tylko odwiedziłam. Ale radość tych ludzi, to ile mają nam do przekazania, to niesamowite. Aż łzy mi się cisnęły jak Ci ludzie garną do rozmowy. Nie to co teraz dzisiejsi ludzie.
Aj tęsknie z wigiliami klasowymi :<
Nie ma sprawy :*
UsuńA na studiach takich wigilii nie robią?
jedną ogólną robią dla wykładowców i studentów wspólnie. Jako, że pewnych wykładowców unikam, nie poszłam :)
Usuńdobra duszczyczka z Ciebie,że spędziłaś czas w domu starców:) . Deser gdybym tylko spotkałam to bym kupiła:)
OdpowiedzUsuńTeoretycznie ta dobroć powinna mi się kiedyś zwrócić więc cóż - będę cierpliwie czekać :)
UsuńCzekaj dobro zawsze wraca tylko nie przegap go)
UsuńBędę czujna :*
UsuńPiona, ja tez wczoraj wystepowalam w domu pomocy spolecznej, na Jaselkach(gralam Maryje xdd). I tez mi bylo smkutno, duzo z tych ludzi bylo na wozkach i jak mowilismy o tym,, rodzinnyn gronie,, to niektorzy plakali ;( .Ale przynajmniej tyle dostali na Swieta.
OdpowiedzUsuńA co do Orito -ciekawi mnie juz odkad sie pojawilo,ale wlasnie podobno bylo strasznie tluste, wiec sobie dalam spokoj. I twoja recenzja mnie wtym przekonuje :)
Ja z rodzicami to nawet o tym nie gadałam, jakoś ogólnie nie rozmawiamy za dużo ze sobą :(
UsuńNo to trzeba przyznać - jest bardzo tłusty.
Nie, ja nie rozmawialam o tym z rodzicami, tylko wiersz byl o tym, zeby spedzic swieta w rodzinnym gronie, nie o to mi chodzilo :) .w sumie, to tez nie rozmawialam o tym ze swoja rodzina, ale jak wy malo rozmawiacie, to tez sprobuj, sama od siebie! Swieta to idelany czas na odbudowanie relacjii I rozmowe!!
UsuńJadłam go niedawno i mi smakował, ale drugi raz nie kupię, tak jak mówisz, trochę się nudzi :S
OdpowiedzUsuńAż chce mi się skwitować:
Usuńpierwszy raz - mmm... nawet to dobre
drugi raz - aaa... może być
trzeci raz - nuuuda
Strasznie chętnie bym to zjadła tylko problemem jest to, że to takie maleństwo, a nie lubię takich. :<
OdpowiedzUsuńO, a ja właśnie lubię takie małe smakołyki :D
UsuńZa małe, za drogie, za dużo kalorii - pod każdym innym względem jest to dla mnie absolutny hit. Jak zrobią większą wersję light, to kupię nawet bez przeceny.
OdpowiedzUsuńNo jestem ciekawa czy zrobią, aż sama bym spróbowała ponownie :D
UsuńZa dużo zachodu na taki deser, w dodatku no-name. Nie zrobią.
UsuńMiałam w ręku ale nie kupiłam. Komentarz Olgi mi przypomniał czemu, za mało treści za duży punktów duporośnizmu ;)
OdpowiedzUsuńCiekawie ten deserek wygląda, nawet mogłabym spróbować, tak na raz :>
OdpowiedzUsuńJaa nie przepadam za wigiliami klasowymi, zawsze stresuje mnie składanie życzeń i zawsze się tam przejadam xD
Ja się nigdy nie przejadam, właśnie głodna wychodzę a życzenia... jedne lepiej złożysz inne gorzej tak już bywa, ale zapewniam że nikt raczej ich nie będzie pamiętał... no chyba że będą niesamowite :D
UsuńWigilia była świetna prawda? Szczególnie moje życzenia :D
OdpowiedzUsuńJ.
Tak, było fajnie. Szkoda, że to ostatnia :<
UsuńTeż go jadłam i co dziwne nie był nawet dla mnie za słodki :D
OdpowiedzUsuńWstyd się przyznać, ale jadłam to...a ma żelatynę! :< Głupia nie spojrzałam na skład i tak wyszło...
OdpowiedzUsuńJednak bardzo mi smakował i dałabym 10/10 :D
A nie był dla Ciebie za tłusty?
UsuńSiostra nas tym deserem poczęstowała :D Bardzo dobry, taki mięciutki, piankowy ma tylko taki minus, że kończy się bardzo szybko :P
OdpowiedzUsuńTe czasy, kiedy miało się Wigilię klasową :P Zawsze lubiłyśmy te spotkania :)
Aż za szybko, hehe :D
Usuńzastanawialam sie kilka razy czy kupic, jednak nie kupilam bo oreo to nie moja bajka
OdpowiedzUsuńOo, bardzo ciekawy. Muszę się zmobilizować, przejść do Biedry, kupić i spróbować.
OdpowiedzUsuńNie dla mnie, mimo że uwielbiam rzeczy inspirowane Oreo itp.- jak czytam o tej słodyczy i tłustości to jakoś mnie aż tak... Ble, no teraz tak już mam, ale jestem pewna, że jakiś rok temu umarłabym z zachwytu.
OdpowiedzUsuńJa w sumie kupiłam tylko dlatego, że przypomina oreo :D
UsuńSkoro bardzo rłusto to nie dla mnie. Pewnie ma żelatynę, tak?
OdpowiedzUsuńPierwsza klasowa Wigilia? Wow. Ja byłam w tym roku na 3-ch szkolnych, a w dodatku db znajomi z byłej klasy mnie zaciągnęli do siebie, ale nie było tak źle. :3
Z komentarza Natalie wnioskuje, że ma :D
UsuńNo jakoś wcześniej nie mogłam chodzić :P
To coś dla mnie, ponieważ kocham oreo :)
OdpowiedzUsuńBrat jest fanem oreo, więc może by mu zasmakował. ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam oreo i kto wie? MOże by mi zasmakowało? Jeżeli będziesz w Biedronce to kup deser Areo Booble w wersji miętowej. Jest nieziemski :P
OdpowiedzUsuńNie lubię mięty :P
Usuń