Tą czekoladę udało mi się kupić podczas wycieczki do Londynu. Wiadomo – jak ją
zobaczyłam - to musiałam ją mieć. Gdybym tylko wiedziała, że celnicy nie
zabiorą moich wspaniałych zdobyczy to od razu kupiłabym ich więcej. No, ale
przejdźmy do recenzji.
Moim zdaniem czekolada ma urocze, fioletowe opakowanie, które przypomina mi niemiecką milkę. Widnieje na nim przesłodki ciastek trzymający w swojej czekoladowej łapce, czekoladową szablę. Gdyby nie fakt, że ma uśmiech na twarzy, pomyślałabym, że mówi "Ahoj!". Ooo! Jak słodko. Już samo opakowanie zdradza jak słodka musi być jego zawartość.
Moim zdaniem czekolada ma urocze, fioletowe opakowanie, które przypomina mi niemiecką milkę. Widnieje na nim przesłodki ciastek trzymający w swojej czekoladowej łapce, czekoladową szablę. Gdyby nie fakt, że ma uśmiech na twarzy, pomyślałabym, że mówi "Ahoj!". Ooo! Jak słodko. Już samo opakowanie zdradza jak słodka musi być jego zawartość.
Czekolada pachnie słodko, bardzo, bardzo słodko, lekko kakaowo. Niestety strasznie
szybko rozpuszcza na dłoniach, talerzykach, biurku, laptopie – po
prostu wszędzie gdzie ją trzymacie – zostawiając tłuste, lepiące się plamki.
Przystąpmy do degustacji. Czekolada najpierw klei się do ust. Dopiero później wyczuwamy jej słodycz, która przypomina mi milkę. Jest bardzo słodka. Natomiast ciasteczka zatopione w niej są chrupiące,subtelnie słodkie i gdzieniegdzie zawierają kawałeczki gorzkiej czekolady (przynajmniej ja je wyczuwam).
Przystąpmy do degustacji. Czekolada najpierw klei się do ust. Dopiero później wyczuwamy jej słodycz, która przypomina mi milkę. Jest bardzo słodka. Natomiast ciasteczka zatopione w niej są chrupiące,subtelnie słodkie i gdzieniegdzie zawierają kawałeczki gorzkiej czekolady (przynajmniej ja je wyczuwam).
Całość jest bardzo słodka i smaczna. Podoba mi się ta kompozycja, szczególnie, że te „gorzkie” kawałki ciasteczek idealnie współgrają z lekko przesłodzoną czekoladą. Gdybym nie wiedziała co to za firma, to bez namysłu odpowiedziałabym – milka! Ogólnie produkt bardzo smaczny. Lecz to nie wystarcza aby dostać 6, mocne 5!
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie?: gdy będę miała okazję to tak

Jakby mnie wpuścili w Londynie do jakiegoś spożywczaka... To by mnie wynosili chyba w dziesiątkę. Cały czas nie wiem, dlaczego rok temu nie kupiłam nawet jednego słodycza, którego by nie było w Polsce, nawet na nie nie spojrzałam?
OdpowiedzUsuńMnie też ciężko było wyciągnąć, ale było mało czasu. A teraz żałuję, że nie kupiłam więcej. Niestety był to mój pierwszy lot i bałam się, że mi po prostu to jedzenie zabiorą, a niektóre rzeczy były niestety bardzo drogie (np. Hershey's - 2 funty, 12 zł).
UsuńDomyślam się dlaczego rok temu ich nie kupiłaś.
Takich produktów to chyba nigdy nie będzie nam dane spróbować :P Jakbyśmy wróciły z za granicy to dodatkowe torby byłyby wypchane tylko słodyczami xD
OdpowiedzUsuńSkąd ja to znam :)
UsuńOj tam, może kiedyś spróbujecie.
fajnie tak czasami poznać nowe smaki, mi jednak najbardziej smakuje to co już znam, raczej nie przepadam za nowościami, wszystko co najlepsze zostało już wymyślone
OdpowiedzUsuńKurczę, chcę w końcu tę czekoladę albo Milkę, obojętnie. Byleby coś z Ahoy'em ;)
OdpowiedzUsuńMoże zamów przez internet? Albo poproś o sprowadzenie jakiś znajomych, co wybierają się za granicę? :)
UsuńZ chęcią bym zjadła ;)
OdpowiedzUsuńWszędzie opisywana ogromna słodycz czekolad Cadbury mnie przeraża. Milki nie toleruję, więc myślę, że tutaj byłoby podobnie.
OdpowiedzUsuńOj, to lepiej nawet nie próbuj. Jak dla mnie to siostra bliźniaczka milki ;)
UsuńJadłam! Pyszna, ale doszłam do wniosku, że wolę Milkę o tym smaku :)
OdpowiedzUsuńJa milki o tym smaku nigdzie nie widziałam :<
UsuńJesli smakuje tak jak Milka z Chips Ahoy! to jest pyszna. <3
OdpowiedzUsuńkocham słodycze z dodatkiem ciasteczek, a ta czekolada śni mi się po nocach :)
OdpowiedzUsuń