Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mars. Pokaż wszystkie posty

20 lis 2015

Lód batonik mars

Ostatnio moje życie znów zamieniło się w rozpędzoną kolejkę górską. Czas wolny został wypełniony po brzegi rzeczami do zrobienia. Dopadła mnie też ogromna wena pisarska, którą spokojnie mogłabym porównać do jednej z największych lawin śnieżnych w historii naszego globu. Zaczęłam szaleńczo pisać wiersze, nawet po trzy-cztery dziennie. Skróciłam godziny poświęcane na sen, aby wszystko wokół siebie ogarnąć. Lecz nadal brakuje mi pewnej wiadomości, chciałabym wiedzieć, bo nie wiem czy się angażować czy wszystko to nadzwyczaj olać.
Kolejny lodowy batonik doczekał się swojego własnego posta. Mowa o marsie, którego miałam nie kupować, ze względu na moją karmelową awersję. Niestety (albo stety) podczas zakupów został wpakowany do koszyka co jednoznacznie oznaczało... recenzję.
Czekolada, która go pokrywa jest bardzo słodka, mocno kakaowa i mleczna - taka jak powinna być. Pod nią znajduje się słodki, nijaki, wodnisty lód któremu smaku nadaje wyżej wspomniana czekolada i słodki, ciągnący się karmel. Batonik strasznie szybko się topi i w międzyczasie rozwala w naszych łapkach.

Ten lód jest na pewno bardzo słodki, głównie za sprawą karmelu i czekolady. Niesetety czegoś mu brakuje do podbicia mojego serca.
Aby nie było powtórzeń to teraz jeszcze dodam iż pachnie toffi z czekoladą.

Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: nie