Poprzednią tabliczkę czekolady Frey recenzowałam TUTAJ. Byłam nią pozytywnie zaskoczona, ale w moich zapasach spoczywała również jej siostrzenica z orzechami laskowymi.
Po otworzeniu niebieskiego, minimalistycznego opakowania zbliżyłam do niej nos i poczułam słodki, kakaowy zapach przypominający czekoladę 60%.
Jej kosteczki rozpuszczając się w ustach tworzyły przyjemną błocistą, gęstą magmę. W smaku przewijała się naprzemian słodycz, minimalnie wyczuwalna kakaowa goryczka, oraz przyjemny orzechowo-mleczny posmak.
Orzech zatopiony w tej delikatnej strukturze był świeży, chrupki i lekko gorzkawy. Odegrał tutaj dobrą robotę znakomcie przełamując treściwą słodycz.
Jest to czekolada rodem ze Szwajcarii, która spełniła moje oczekiwania. Idealna w zimne, ciemne popołudnia do gorącej herbaty, bądź kawy. Aczkolwiek myślę, że jest to produkt na raz... przy częstszej konsumpcji byłabym zdecydowanie znudzona jej smakiem i prostotą.
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie?: być może, gdy ją znajdę
Opakowanie by mnie na pewni do niej nie zachęciło,wygląda zwyczajnie jak tania czekolada z Tesco czy innego marketu . Orzechy wyglądają bardzo porządnie duże takie jak lubię.
OdpowiedzUsuńMi również kojarzy się z tanią czekoladą xD Nie kusi mnie, w pudle leży RS z orzechami, starczy na tą chwilę :D
UsuńOpakowanie rzeczywiście nie jest jakieś niesamowite, ale darowanemu koniu w zęby się nie zagląda :D
UsuńJeeeju jak ja nie cierpię takich czekolad. :D Mleczna z orzechami nie dla mnie, nawet Nussbeisera nie lubię. :D
OdpowiedzUsuńJadłam ostatnio Nussbeisera haha. Dla mnie ogólnie są zbyt monotonne ;)
UsuńKocham mleczne czekolady z orzechami, z ciemnymi też się polubiłam, białe mnie nie przekonały. W puszkach leżą dwie tabliczki z Włoch, a więc też mam co odkrywać :)
OdpowiedzUsuńDobrze wiedzieć :) Myślę, że ta nawet mogłaby Ci posmakować :*
UsuńBiała z orzechami jeszcze przede mną haha :D Ciemną i mleczną już próbowałam :P
Czekam na recenzje!
O rany, ileż orzechów! Idealne dla mojego taty. :D Ja prawdę mówiąc wolałabym gorzką wersję z nimi, ale i tak wydaje mi się, że to czekolada warta zainteresowania. :D
OdpowiedzUsuńDo spróbowania polecam :*
UsuńUwielbiam czekoladę z dużymi orzechami <3
OdpowiedzUsuńTo coś dla Ciebie, jest ich tam multum po kilka na każdy gryz ;D
UsuńZ chęcią zabrałabym taką w góry!
OdpowiedzUsuńByłaby dobra do podróżowania na górskich szczytach :D
UsuńDo herbatki dla gości w sam raz żeby podać :)
OdpowiedzUsuńOpakowanie nie kusi, ale jakby zrobili okienko i wgląd na te orzechy..! :)
OdpowiedzUsuńMogliby je dopracować :D
Usuńa j kocham białe czekolady, choć mleczne ostro z nimi rywalizują. Szwajcarskie wymiatają ^^ Te z lidla pokochałam! Szczerym sercem i nawet nie spodziewałam się, że będą tak dobre >.< Muszę tą mieć, te orzechy wołają do mnie :D
OdpowiedzUsuńMoże na allegro poszukać? A nuż będzie ;D
Usuńi płacić za przesyłkę? Odpada... Pani z recepcji chyba by mnie za okno wypierdzieliła :D
UsuńPrzeskrobałaś? :D
UsuńTą bym zjadła, bo mleczna to trochę za zwykła ;) Te orzeszki *o*
OdpowiedzUsuńSzkoda, że już jej nie ma bo bym Cię poczęstowała :*
UsuńWygląda tak ekstremalnie zwyczajnie, zwłaszcza że nie szaleję za czekoladą z orzechami, ale jakoś tak.. Kusi mnie bardzo :D Szlagby trafił to przeglądanie blogów wieczorem :P
OdpowiedzUsuńCzasami prostota zachwyca :D
UsuńJaki szyk wyrazów ���� uwielbiam czekolady ��z orzechami ��
OdpowiedzUsuńJaki szyk? :3
UsuńTaki wykwintny. Nie spodziewałam się tego po tobie. Przeczytałam dużo twoich postów i coraz bardziej mnie zaskakujesz. ;-)
UsuńBardzo dziękuję :*
UsuńStaram się aby moje teksty były coraz lepsze, to jeden z głównych czynników założenia bloga. Aczkolwiek muszę przyznać, że i tak zawsze recenzje czekolad będą najlepszej jakości, bo po prostu uwielbiam je opisywać.
Za takie recenzje to ty powinnaś mieć 6 z polskiego ;-)
UsuńOj, mam tak wymagającą nauczycielkę, że +4 u niej ledwo wyciągam. Aczkolwiek czasami coś w moich testach jej się spodoba i wpadnie wyższa ocena. W każdym razie wielkie dzięki :*
Usuń