Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krakowski kredens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krakowski kredens. Pokaż wszystkie posty

17 gru 2015

Czekolada z fiołkami, Krakowski Kredens

Ostatni dzień egzaminów próbnych. Już mam dość. Rzadko zdarza się, abym miała coś dobrze, a w większości przypadków strzelam. Dlaczego robiąc zwykłe testy próbne z poprzednich lat były one takie proste, a te są tak idiotycznie skonstruowane, że mam ochotę dać je do napisania autorowi i z nożem w ręku czekać aż się pomyli...
Fajnie jest znaleźć czekoladę wartą 9,99 zł za 4,99 zł. Tak właśnie ostatnio moja rodzicielka upolowała te tabliczkę w almie. Czy jest ona warta swojej pierwotnej, nieobniżonej ceny?
Patrząc na opakowanie pomyślałam, że jest skromne, ale nie ma sensu wyrokować. Czasami skromniej znaczy lepiej. Po jej odpakowaniu zostałam lekko zszokowana - okazało się, że od spodu czekolada została już za nas podzielona na kostki. Natomiast nam do podziwiania pozostawiono wersję z fioletowymi piegami, to znaczy... fiołkami.
W zapachu czekolada jest mocno kakaowa, gorzkawa. Dość dziwna. Wyczułam w niej równeż nutkę cappucino i jakiejś wytrawności. Natomiast fiołki są zupełnie niewyczuwalne.
Po włożeniu kostki do ust poczułam początkowo smak cukru pudru. Następnie wmieszał się również bardzo mleczny posmaczek. Mogę spokojnie stwierdzić iż jest to czekolada zdecydowanie bardziej mleczna od swoich pierwowzorów.
Kostki szybko i delikatnie się rozpuszczają. Tworzą w buzi gęstą, ciężką masę. Czekolada sprawia wrażenie jakby była wykonana z dobrej jakości składników.
Fiołki w niej zawarte są twarde i mają dziwny lekko słodki posmak. Właściwie to nie mam pewności czy to są fiołki, gdyż ich wcale nie przypominają. Raczej to jakieś dziwne, chrupkie, zabarwione na granatowo cukierki.

Ta czekolada to całkiem przyjemne doznanie dla kubek smakowych. Być może rzeczywiście wyróżnia się smakiem i pomysłowym dodatkiem na tle innych mlecznych czekolad, ale nie jest warta swej ceny.

Ocena: 4.5/6
Czy kupię ponownie?: nie