Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnum. Pokaż wszystkie posty

5 lis 2015

Magnum, Créme Brûlée

Chociaż przed oczyma mam listopad z przed trzech lat, chociaż ostatnio zdarzają mi się coraz to dziwniejsze zdarzenia losowe i chociaż boję się... chcę wiedzieć.
Czasami zastanawiam się nad sukcesem magnumów. Myślę, że czynniki wpływające na ich świetność to cena (przecież to co drogie, musi być znakomite!), ekskluzywne opakowanie i dobra czekolada. Mnie osobiście do tej pory żaden z magnumów nie powalił na kolana, nie spowodował ślinotoku i nie sprawił, że będę chciała więcej, więcej i więcej. Czy wariant creme brulee zmienił moje poglądy? Zapraszam do zapoznania się z recenzją.
Po otwarciu ładnego, dość minimalistycznego opakowania poczułam słodki, kakaowy zapach i zabrałam się za testowanie.
Jako pierwszą spróbowałam chrupką, mega słodką czekoladę z lekko gorzkimi drobinkami, trzaskającymi pod zębami. Przypominały mi one palony cukier. Czekolada ogólnie szybko się rozpuszczała i powodowała totalne zacukrzenie.
Lód pod spodem był w smaku mocno śmietankowy, tłusto-kremowy i po prostu słodki. Sos
wmieszany w niego nie zachwycił mnie - był lekko gorzki, dziwny i miał niezbyt przyjemny kolor.

Magnum creme brulee nie podszedł do gustu mojej dość wymagającej osoby. O ile czekolada była do zniesienia, tak lód został zrobiony zbyt tradycyjnie. Brakuje w nim wariacji, która by mnie zadowoliła. Aczkolwiek produkt ten nie jest zły i być może kiedyś do niego wrócę.

Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: póki co nie

28 paź 2015

Lody w kubeczku Magnum, Vanilla & Chocolate

Lody, które zamierzam dziś zrecenzować zachwyciły mnie swoją formą. Dotychczas spotykałam się tylko z magnumami w wersji na patykach. Natomiast ów kubeczek był dla mnie miłym, komfortowym zaskoczeniem.
Zacznę od wyglądu opakowania, które jest śliczne. Zawiera typowe dla magnuma kolory - brązowy i złoty. Przykuwa uwagę swoją prostotą i elegancją.
Po jego otworzeniu ujrzałam lody w kolorze piaskowym, przykryte warstwą małych, ciemnych kawałeczków czekolady. Całość pachniała jak gorzkie kakao. Niestety zapach ten był mocno przytłumiony i niezbyt wyraźny.
Najpierw spróbowałam tradycyjnie, lodów. Były one słodkie, ale nieprzesłodzone. Mocno wyczuwalna była również ich maślano-śmietankowa tłustość (no po prostu masło maślane :D), zarówno w smaku jak i konsystencji. Na co dzień nie przeszkadza mi to, lecz te lody były aż za tłuste! Ciężko było mi również wyczuć w nich wanilię, ale po dłuższej chwili doszłam do wniosku, że gdzieś tam została ona ukryta w postaci sztucznego aromatu, albo szalenie małej ilości prawdziwej wanilii (w co wątpię).
Czekoladowe skrawki smakowały na początku gorzko. Dałabym im spokojnie z 70% gdyby nie uderzająca słodycz, zaraz po ich rozpuszczeniu. Z czasem podczas jedzenia stawały się coraz słodsze.
W środku pseudowaniliowych, magnumowych lodów znalazłam coś co urozmaiciło ich nudny smak - ciemnobrązową magmę czekoladową. Była ona gęsta, mocno czekoladowa (a raczej kakaowa). Wyczułam w niej subtelną goryczkę, która niestety zanikała wraz z kolejnymi łyżeczkami. Stając się coraz bardziej słodka i sztuczna.

Lody Magnum Vanilla & Chocolate zdecydowanie nie są powalające, ani warte swojej ceny. Za mniejszą kwotę możemy kupić coś dużo lepszego, ale... (!) na pewno znajdą one swoich zwolenników.

Ocena: 3/6
Czy kupię ponownie?: nie

16 sie 2015

Magnum Strawberry & White

Opakowanie naszego magnuma jest utrzymane w jasnych, pastelowych barwach – lekkim beżu i różu. Znajdują się w nim lody truskawkowe z sosem truskawkowym oblane białą czekoladą.
Przechodząc do smaku poszczególnych warstw loda zacznę od czekolady – jest ona przesłodzona, jak każda magnumowa czekolada, twarda i przesiąkła smakiem truskawek. Niesamowicie szybko rozpuszcza się w ustach. Nie wiem dlaczego, ale owe czekolady bardzo mi smakują – to chyba przez tą cholerną słodycz.


Lody są lekko kwaskowate, wodno-jogurtwe i smakują owocami leśnymi (ciekawe?), natomiast sos jak dla mnie jest chemiczno-truskawkowy. Ogólnie niezbyt smaczne połączenie i bardzo sztuczne.

Recenzowany lód ma zarówno zalety jak i wady. Na plus idzie gruba, warstwa, super-słodkiej czekolady (tylko dla cukroholików!), natomiast jako minus uznałabym sam w sobie lód – chemiczny i niezbyt smaczny. Połączenie tych dwóch składników jest przeciętne, brakuje tutaj efektu „wow” (nic mnie nie zaskoczyło), oraz prawdziwego smaku truskawek.

Ocena: 3/6
Czy kupię ponownie?: nie sądzę