Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tolonis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tolonis. Pokaż wszystkie posty

17 wrz 2015

Tolonis typu greckiego truskawki-banan

Dzisiaj... UWAGA! UWAGA! ...będzie u mnie wstęp. Tak, dobrze przeczytaliście. Chciałabym zaznaczyć coś co każdy ma w swojej świadomości. Często słyszymy, że nic nie dzieje się bez przypadku. Otóż to. Pomogłam prywatnie pani z chemii i to mi się opłaciło. Potraktowała mnie łagodniej niż innych (tzn. niesprawiedliwie). Aczkolwiek muszę przyznać że wszystko umiałam. A jakże! Byłam nauczona bardzo dobrze, ale stres spowodował że wszystkiego zapomniałam. Dopiero za drugim razem mi się udało. Tak moi drodzy taka ze mnie wspaniała ciamajda. Porażka jakaś, no ale trudno. Muszę jakoś z tym tragicznym faktem żyć :D
Dzisiaj ostatnia recenzja jogurtów z tolonisowej serii typu greckiego. Cieszę się, że i wy, oraz i ja dotrwaliśmy do końca. Wszyscy przeżyli jak do tej pory (chyba?) więc przyszedł czas na ostatniego bierdonkowego rodzynka z truskawkami i bananem.
Jogurt tak jak w poprzednich wersjach (KLIK, KLIK, KLIK) jest gęsty, a jego konsystencja robi się rzadka po wymieszaniu z wsadem. W smaku sztuczny, lekko proszkowy. Zawierał w sobie jakąś bliżej niezidentyfikowaną metaliczną nutkę (!). Niespodzianką nie była nawet jego nieznośna kwaśność - jak na dość dużą zawartość tłuszczu - która bezczelnie drapała moje gardło (wiem, zawszę o tym wspominam, też tak macie?).
Wsad był jak mus bananowo-truskawkowy. Miał chemiczny posmak truskawki, ale dominował w nim banan. Było go dużo więcej niż w poprzednich wersjach. Na szczęście w smaku był słodszy i mniej wodnisty.

Ten wariant okazał się dużo lepszy niż jego poprzednicy. Był słodszy i mniej kwaśny. Przypominał mi danonki, które zdarzało mi się jeść w dzieciństwie. Był on dość delikatny, ale nadal mocno chemiczny. Niestety pomimo kilku plusów nie byłam w stanie zjeść całego i znów wylądował w koszu. Jak dla mnie te cztery produkty są bardzo nieudane, ale każdy ma inne kubki smakowe – jednemu coś smakuje a drugiemu nie.

Ocena: 2.5/6
Czy kupię ponownie? nie

8 wrz 2015

Tolonis typu greckiego z ananasem

Witam kochani! Na wstępie przeproszę za nieregularne uczęszczanie na Wasze blogi, ale sami wiecie - w tym roku mam egzaminy, co oznacza dużo roboty. Moje dni są bardzo aktywne i wyczerpujące. Mimo to postaram się aby wpisy pojawiały się co dwa dni. Dodam jeszcze, że proszę o kciuki. W środę idę do szpitala na badania kontrolne. Niby nic, ale jednak się stresuję.
Dzisiaj znowu Was pomęczę tolonisami z bierdronki, ale możecie już odetchnąć bo to przedostatni smak! Więc zaczynamy!
Moim zdaniem ten tolonis był gęstszy od poprzednio recenzowanych poprzedników (TU i TU). Bardziej słodki, ale niestety nadal zbyt kwaśny jak na swoją tłustość i moje gardło (pozostawia nieprzyjemne drapanie).  Znów mocno wyczuwalny był proszkowy, sztuczny posmak.
Wsad… no właśnie ja w tym wariancie go nie znalazłam, poza dwoma kawałkami starego, jakby zepsutego ananasa. Także poważnie zastanawiałam się, czy mój produkt jest wybrakowany, czy zawsze wariant ananasa nie posiada wsadu. W każdy razie nigdy się tego nie dowiem.

Tolonis niestety znów mnie zawiódł. Był minimalnie lepszy od poprzednio recenzowanych wersji, ale nadal niesmaczny.

Ocena: 1/6
Czy kupię ponownie?: nie

4 wrz 2015

Tolonis typu greckiego o smaku wiśniowym

Dzisiaj doczekaliście się kolejnej recenzji "tolonisów typu greckiego", jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzedniej to zapraszam TU.
Jogurt ma różowy kolor, który zapewne jest wynikiem mieszania się wsadu razem z nim. Na górze tak jak w poprzednio recenzowanej wersji zbiera się ciecz przypominająca wodę. Jogurt jest średnio gęsty, bardzo kwaśny i minimalnie słodki. Pozostawia nieprzyjemne uczucie „drapania” w gardle.
Wsad przypomina mi zwykły wiśniowy, rozwodniony, kwaśny mus, w którym poumieszczane są skrawki wiśni - bezsmakowe, nijakie, jakby stare albo z kompotu.

Jest to bardzo nieudana kompozycja. Smakuje sztucznie, bardzo kwaśno i jest po prostu niedobra. Tak jak w poprzedniej wersji – wylądował w koszu po kilku łyżeczkach. Nie jestem w stanie zjeść takiego produktu.

Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu

24 sie 2015

Tolonis typu greckiego o smaku mango

Dziś zaczynam serię jogurtów typu greckiego z biedronki. Na pierwszy test załapał się smak mongo, gdyż wydawał mi się najmniej atrakcyjny.
Po zerwaniu wieczka następuje rozczarowanie – jogurtu jest bardzo mało a na wierzchu pływa jakaś woda z drobinkami owoców. Nieciekawie. Jego wygląd zdecydowanie powoduje u mnie obrzydzenie i strach przed próbą smaku.
Sam jogurt jest w gęsty, ale nie betonowy. W smaku lekko słodki, proszkowy jak jogurt z proszku i bardzo kwaśny jak na dość dużą ilość tłuszczu. Jest niesmaczny. 
Wsad to dosłownie woda z cukrem i kawałkami niedojrzałego, bezsmakowego mango. Ochydny!
Całość po wymieszaniu staje się rzadka, nijaka, a gdzieniegdzie w jogurcie pływają okropne, twarde kawałki mango, które dosłownie chce się wypluć.

Jest to produkt, który zupełnie nie trafia w moje gusta. Nie mogłam go zjeść do końca i wylądował w koszu na długo pozostawiając nieprzyjemną kwaśność w moich ustach i gardle.

Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu