Dzisiaj znów recenzja w zagranicznych klimatach. Powitajmy wegańskiego batonika nak'd o smaku bananowego chlebka.
Po otworzeniu upokowania dociera do nas bananowo-piernikowy zapach, który po chwili zmienia się w różno-owocową woń.
Baton jest gliniasty i plastyczny. Z łatwością można go formować w dłoniach. Jest bardzo słodki. Czuć w nim mocny posmak rodzynek i banana. Jest to dziwny twór - raz niebotycznie słodki, raz dziwnie kwaśny i przypominający zlepek jabłka, malin, jeżyn i banana. Co tu dużo pisać. Ma dziwny, nieprzyjemny posmak w którym mocno zaznaczają się daktyle, do których jestem wrogo nastawiona.
Ten batonik nie jest smaczny, tylko nijaki. Brak mu charakteru i czegość... wyracistego. Jest takim... niczym? Ciężko mi go zdefiniować, bo po prostu za dużo się w nim dzieje.
Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie?: nie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nakd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nakd. Pokaż wszystkie posty
10 wrz 2015
10 lip 2015
Nakd Cashew Cookie
Batoniki Naked bardzo ciężko znaleźć w Polsce. Podobno
występują w niektórych sklepach ze zdrową żywnością, aczkolwiek ja jeszcze
nigdy się tam z nimi nie spotkałam. Swoje Naked’y (4) kupiłam podczas
wycieczki w Londynie i chyba zacznę żałować, że nie wzięłam ich więcej.
Dzisiaj spróbowałam wariantu Cashew Cookie. Było to moje pierwsze spotkanie z wyrobami tej firmy. Spodziewałam się jakiegoś ciasteczkowego batonika z nerkowcami, ale dopiero przed konsumpcją okazało się, że składa się on jedynie z nerkowców (51%) i daktyli (49%). Momentalnie mój entuzjazm opadł – tylko daktyle i nerkowce? to będzie porażka! Dlaczego? Otóż na samą myśl jedzenia batonika składającego się z dużej ilości daktyli, przechodzą mnie ciarki. Lubię daktyle, ale nienawidzę ich spożywać „na sucho”.
Z lekkimi obawami przystąpiłam do rozpakowywania batonika. W zapachu wariant Cashew Cookie przypomina mi słabą kawę z domieszanką bakalii. Jednymi słowy – zapach jest dziwny. W wyglądzie batonik przypomina pulpę zrobioną z daktyli w której producent umieścił dużo drobnych kawałeczków orzechów nerkowca. Batonik się nie kruszy, nie łamie, jest po prostu ładnie zbity. Należy również dodać iż nic dookoła nie brudzi.
Pierwszy gryz… o mój Boże! To jest przepyszne! Każdy kęs powoduje niesamowitą przyjemność. Batonik jest bardzo słodki, idealnie wyważony pod względem ilości składników. Podczas jedzenia wyczuwałam lekki, mleczny posmak, zapewne od nerkowców. Całość była po prostu idealna.
Dzisiaj spróbowałam wariantu Cashew Cookie. Było to moje pierwsze spotkanie z wyrobami tej firmy. Spodziewałam się jakiegoś ciasteczkowego batonika z nerkowcami, ale dopiero przed konsumpcją okazało się, że składa się on jedynie z nerkowców (51%) i daktyli (49%). Momentalnie mój entuzjazm opadł – tylko daktyle i nerkowce? to będzie porażka! Dlaczego? Otóż na samą myśl jedzenia batonika składającego się z dużej ilości daktyli, przechodzą mnie ciarki. Lubię daktyle, ale nienawidzę ich spożywać „na sucho”.
Z lekkimi obawami przystąpiłam do rozpakowywania batonika. W zapachu wariant Cashew Cookie przypomina mi słabą kawę z domieszanką bakalii. Jednymi słowy – zapach jest dziwny. W wyglądzie batonik przypomina pulpę zrobioną z daktyli w której producent umieścił dużo drobnych kawałeczków orzechów nerkowca. Batonik się nie kruszy, nie łamie, jest po prostu ładnie zbity. Należy również dodać iż nic dookoła nie brudzi.
Pierwszy gryz… o mój Boże! To jest przepyszne! Każdy kęs powoduje niesamowitą przyjemność. Batonik jest bardzo słodki, idealnie wyważony pod względem ilości składników. Podczas jedzenia wyczuwałam lekki, mleczny posmak, zapewne od nerkowców. Całość była po prostu idealna.
Połączenie tych dwóch niepozornych składników
w jednego batonika jest poezją dla naszych kubek smakowych. Owy Naked jest
solidnie wykonany, z dobrej jakości składników. Wszystko jest połączone w
idealnych proporcjach. Nie da się do niczego przyczepić oprócz problemu z
dostępem ich w naszym kraju - w polskich sklepach owe batoniki znaleźć to
prawie, że niemożliwe.
Ocena: 6/6!
Czy kupię ponownie: jak będę miała okazję, to tak
Czy kupię ponownie: jak będę miała okazję, to tak
Subskrybuj:
Posty (Atom)

