Ciasteczka połączone z batonikami w wersji "top" pojawiły się już dawno temu w biedronce. Od razu przykuły moją uwagę i musiały koniecznie pojawić się na moim blogu. Jako pierwszą do recenzji wybrałam wersję Twix.
Po otwarciu paczuszki poczułam przyjemnie karmelowy, ciasteczkowo-czekoladowy zapach. Najpierw odgryzłam ciasteczko, które było dobrze wypieczone - nie za twarde, nie za miękkie, tylko przyjemnie chrupiące. Samo w sobie miało też bardzo ładny kolor.
W smaku było bardzo charakterystyczne Neutralne, delikatne, lekko słodkie, lekko słone... trochę dziwne.
W ciasteczku został umieszczony lekko ciągutkowy karmel, hojnie przykryty słodką, margarynowatą czekoladą. Przywodzącą na myśl tani produkt z dolnej półki.
Twix top'y mnie nie oczarowały. Całość razem była całkiem smaczna, ale po kolejnych gryzach robiła po prostu się nudna.
Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie: jakby były sprzedawane po jednej sztuce, a nie w wielkim kartonie, to może bym się ponownie skusiła :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka. Pokaż wszystkie posty
8 sty 2016
22 wrz 2015
Mini roladki biszkoptowe z kremowym nadzieniem waniliowo-malinowym
Roladki z biedronki podczas moich kilku sklepowych przeglądów zmuszały mnie do chwilowego kontemplowania „kupić, czy nie?”. Ostatecznie gdy zostały przecenione wzięłam jedno opakowanie, licząc na niesamowite doznania smakowe. Był jeszcze wariant z kakaowym biszkoptem, który bardzo mnie kusił, ale uznałam, że jedno opakowanie mi wystarczy, a mój portfel zachowa kilka złotych.
Po otworzeniu opakowania poczułam bardzo znajomy zapach – moje ulubione babeczki z dzieciństwa, które od czasu do czasu kupowałam w szkolnym sklepiku. W opakowaniu znajdowało się sześć jasnych, malutkich roladek. Wzięłam jedną do testu.
Jej biszkopt był bardzo suchy i słodki. Lekko tłustawy. Krem umieszczony w środku smakował bardzo sztucznie, jak margaryna z cukrem. Gdzieniegdzie tlił się w nim cytrynowy posmaczek, który niestety nie zdołał przytłumić jego straszliwej słodyczy. Malinowy sos po pierwsze smakiem zupełnie nie przypominał malin – był po prostu cholernie słodki. Jak jakiś zabarwiony kisiel z torebką cukru – fuj! Po drugie było go tyle co kot napłakał, ale to może i dobrze ze względu na jego bardzo chemiczny smak, który i tak zanika przytłumiony przez okropny krem grający pierwsze skrzypce.
Owy produkt zupełnie nie spełnił moich oczekiwań. Był zdecydowanie ZA słodki. Smakował tanio i bardzo źle. Moi domownicy po spróbowaniu oddali resztę roladek gościom, a ja cieszyłam się, że nie kupiłam wersji kakaowej która różniła się tylko dodatkiem kakaowego proszku do biszkopta.
Ocena: 1/6 (tylko za przepiękny zapach)
Czy kupię ponownie?: nie!
Po otworzeniu opakowania poczułam bardzo znajomy zapach – moje ulubione babeczki z dzieciństwa, które od czasu do czasu kupowałam w szkolnym sklepiku. W opakowaniu znajdowało się sześć jasnych, malutkich roladek. Wzięłam jedną do testu.
Owy produkt zupełnie nie spełnił moich oczekiwań. Był zdecydowanie ZA słodki. Smakował tanio i bardzo źle. Moi domownicy po spróbowaniu oddali resztę roladek gościom, a ja cieszyłam się, że nie kupiłam wersji kakaowej która różniła się tylko dodatkiem kakaowego proszku do biszkopta.
Ocena: 1/6 (tylko za przepiękny zapach)
Czy kupię ponownie?: nie!
4 sie 2015
Hity Crème Brulèe
Dzisiaj
prezentuję Wam recenzję kolejnej wersji ciasteczek Hit o smaku Creme Brulee.
Jeżeli chcecie przeczytać moję poprzednią opinię Hitów o smaku Choco Delight to zapraszam
TU.
Hity Creme Brulee pachną waniliowymi, maślanymi herbatnikami, jak dla mnie kusząco. W konsystencji niestety jak zwykle kruszą się niemiłosiernie. Sam herbatnik jest jasny, słodki, lekko gorzki i „bułkowy”.
Hity Creme Brulee pachną waniliowymi, maślanymi herbatnikami, jak dla mnie kusząco. W konsystencji niestety jak zwykle kruszą się niemiłosiernie. Sam herbatnik jest jasny, słodki, lekko gorzki i „bułkowy”.
Krem upchnięty pomiędzy owe dwa herbatniki smakuje maślano... jak masło z cukrem.
Jest bardzo słodki, na pewno dużo lepszy niż nadzienie w wersji Choco
Delight. Aczkolwiek nie jest to jakiś fenomen i na miejscu producenta nie pisałabym, że owy wariant to "creme brulee", raczej wanilia.
Niestety całość nadal smakuje tanio, aczkolwiek dużo lepiej niż w poprzednio testowanej wersji. Nigdy nie próbowałam Creme Brulee więc nie mogę się odnieść smakowo do tego francuskiego smakołyku. Na szczęście tę wersję Hitów da się nawet zjeść, aczkolwiek nadal jest przerażająco słabo, aż chce się rzec: wać Hity, wciskają nam same podrobione kity!
Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie?: nie!
17 lip 2015
Hity White Choco Delight
Hity zawsze kojarzyły mi się ze zwykłymi dwoma okrągłymi herbatnikami, pomiędzy którymi znajdował się słodki, kakaowy krem. Lubiłam je maczać w herbacie i zajadać. Ostatnio jednak wyszły pewne nowe wariacje na temat owych ciastek, dlatego postanowiłam je zakupić, aby przetestować kilka nowych smaków.
Na pierwszy test załapały się hity white choco delight. Czyli dwa kakaowe herbatniki, tudzież ciastka pomiędzy którymi umieszczony został biały krem z białą czekoladą i borówkami.
W zapachu są one jak delikatnie maślane, lekko kakaowe herbatniki. Ich smak opisałabym jako lekko słodki, mocno kakaowy, nawet lekko czekoladowy. Wyczułam w nim również goryczkę, którą wytwarza kakao.
Razem z kremem nasz "Hit" albo Kit smakuje jak tanie herbatniki z słodkim, sztucznym nadzieniem zrobionym z margaryny i cukru. Okropność! Znalazłam w nim małe kawałeczki białej czekolady oraz mikroskopijne kropeczki borówek, aczkolwiek podczas konsumpcji ich w ogóle nie czułam.
Owa kompozycja jest nudna i nie przypadła mi do gustu. Zapowiadała się dość wyszukanie i wykwintnie. Herbatniki-markizy kakaowe z kremem z białą czekoladą i borówkami - czyż to nie brzmi zachęcająco? Niestety pozory mylą. Smakują tanim badziewiem, na dodatek strasznie się kruszą, a w opakowaniu jest ich bardzo dużo przez co męczą albo nasze kubki smakowe, albo kubki smakowe naszych gości - proszę, częstuj się to herbatniki z "pysznym" kremem z białą czekoladą i borówkami - ej! częstujesz mnie nimi już od miesiąca!
Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: tego smaku nigdy!
Na pierwszy test załapały się hity white choco delight. Czyli dwa kakaowe herbatniki, tudzież ciastka pomiędzy którymi umieszczony został biały krem z białą czekoladą i borówkami.
W zapachu są one jak delikatnie maślane, lekko kakaowe herbatniki. Ich smak opisałabym jako lekko słodki, mocno kakaowy, nawet lekko czekoladowy. Wyczułam w nim również goryczkę, którą wytwarza kakao.
Razem z kremem nasz "Hit" albo Kit smakuje jak tanie herbatniki z słodkim, sztucznym nadzieniem zrobionym z margaryny i cukru. Okropność! Znalazłam w nim małe kawałeczki białej czekolady oraz mikroskopijne kropeczki borówek, aczkolwiek podczas konsumpcji ich w ogóle nie czułam.
Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: tego smaku nigdy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



