Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 0/6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 0/6. Pokaż wszystkie posty

4 wrz 2015

Tolonis typu greckiego o smaku wiśniowym

Dzisiaj doczekaliście się kolejnej recenzji "tolonisów typu greckiego", jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzedniej to zapraszam TU.
Jogurt ma różowy kolor, który zapewne jest wynikiem mieszania się wsadu razem z nim. Na górze tak jak w poprzednio recenzowanej wersji zbiera się ciecz przypominająca wodę. Jogurt jest średnio gęsty, bardzo kwaśny i minimalnie słodki. Pozostawia nieprzyjemne uczucie „drapania” w gardle.
Wsad przypomina mi zwykły wiśniowy, rozwodniony, kwaśny mus, w którym poumieszczane są skrawki wiśni - bezsmakowe, nijakie, jakby stare albo z kompotu.

Jest to bardzo nieudana kompozycja. Smakuje sztucznie, bardzo kwaśno i jest po prostu niedobra. Tak jak w poprzedniej wersji – wylądował w koszu po kilku łyżeczkach. Nie jestem w stanie zjeść takiego produktu.

Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu

24 sie 2015

Tolonis typu greckiego o smaku mango

Dziś zaczynam serię jogurtów typu greckiego z biedronki. Na pierwszy test załapał się smak mongo, gdyż wydawał mi się najmniej atrakcyjny.
Po zerwaniu wieczka następuje rozczarowanie – jogurtu jest bardzo mało a na wierzchu pływa jakaś woda z drobinkami owoców. Nieciekawie. Jego wygląd zdecydowanie powoduje u mnie obrzydzenie i strach przed próbą smaku.
Sam jogurt jest w gęsty, ale nie betonowy. W smaku lekko słodki, proszkowy jak jogurt z proszku i bardzo kwaśny jak na dość dużą ilość tłuszczu. Jest niesmaczny. 
Wsad to dosłownie woda z cukrem i kawałkami niedojrzałego, bezsmakowego mango. Ochydny!
Całość po wymieszaniu staje się rzadka, nijaka, a gdzieniegdzie w jogurcie pływają okropne, twarde kawałki mango, które dosłownie chce się wypluć.

Jest to produkt, który zupełnie nie trafia w moje gusta. Nie mogłam go zjeść do końca i wylądował w koszu na długo pozostawiając nieprzyjemną kwaśność w moich ustach i gardle.

Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: nigdy w życiu

17 lip 2015

Hity White Choco Delight

Hity zawsze kojarzyły mi się ze zwykłymi dwoma okrągłymi herbatnikami, pomiędzy którymi znajdował się słodki, kakaowy krem. Lubiłam je maczać w herbacie i zajadać. Ostatnio jednak wyszły pewne nowe wariacje na temat owych ciastek, dlatego postanowiłam je zakupić, aby przetestować kilka nowych smaków.
Na pierwszy test załapały się hity white choco delight. Czyli dwa kakaowe herbatniki, tudzież ciastka pomiędzy którymi umieszczony został biały krem z białą czekoladą i borówkami.
W zapachu są one jak delikatnie maślane, lekko kakaowe herbatniki. Ich smak opisałabym jako lekko słodki, mocno kakaowy, nawet lekko czekoladowy. Wyczułam w nim również goryczkę, którą wytwarza kakao.
Razem z kremem nasz "Hit" albo Kit smakuje jak tanie herbatniki z słodkim, sztucznym nadzieniem zrobionym z margaryny i cukru. Okropność! Znalazłam w nim małe kawałeczki białej czekolady oraz mikroskopijne kropeczki borówek, aczkolwiek podczas konsumpcji ich w ogóle nie czułam.

Owa kompozycja jest nudna i nie przypadła mi do gustu. Zapowiadała się dość wyszukanie i wykwintnie. Herbatniki-markizy kakaowe z kremem z białą czekoladą i borówkami - czyż to nie brzmi zachęcająco? Niestety pozory mylą. Smakują tanim badziewiem, na dodatek strasznie się kruszą, a w opakowaniu jest ich bardzo dużo przez co męczą albo nasze kubki smakowe, albo kubki smakowe naszych gości - proszę, częstuj się to herbatniki z "pysznym" kremem z białą czekoladą i borówkami - ej! częstujesz mnie nimi już od miesiąca!

Ocena: 0/6
Czy kupię ponownie?: tego smaku nigdy!