4 sie 2015

Hity Crème Brulèe

Dzisiaj prezentuję Wam recenzję kolejnej wersji ciasteczek Hit o smaku Creme Brulee. Jeżeli chcecie przeczytać moję poprzednią opinię Hitów o smaku Choco Delight to zapraszam TU.
Hity Creme Brulee pachną waniliowymi, maślanymi herbatnikami, jak dla mnie kusząco. W konsystencji niestety jak zwykle kruszą się niemiłosiernie. Sam herbatnik jest jasny, słodki, lekko gorzki i „bułkowy”. 
Krem upchnięty pomiędzy owe dwa herbatniki smakuje maślano... jak masło z cukrem. Jest bardzo słodki, na pewno dużo lepszy niż nadzienie w wersji Choco Delight. Aczkolwiek nie jest to jakiś fenomen i na miejscu producenta nie pisałabym, że owy wariant to "creme brulee", raczej wanilia.

Niestety całość nadal smakuje tanio, aczkolwiek dużo lepiej niż w poprzednio testowanej wersji. Nigdy nie próbowałam Creme Brulee więc nie mogę się odnieść smakowo do tego francuskiego smakołyku. Na szczęście tę wersję Hitów da się nawet zjeść, aczkolwiek nadal jest przerażająco słabo, aż chce się rzec: wać Hity, wciskają nam same podrobione kity!
 
Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie?: nie!

8 komentarzy:

  1. U mnie to wyglądało mniej więcej tak:
    http://slodkieabstrakcje.blogspot.com/2015/07/bahlsen-hit-creme-brulee.html

    Po prostu smaczne aczkolwiek tylko ciastka bardzo maślane :) Creme Brulee? Chyba nie sądzę by taki był jego smak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł mięli super, ale z tego co już się o nich na czytałam to fajerwerków nie ma, ja jak już gdzieś wspominałam hitów nie lubię i raczej nie będę się na siłę przekonywać, chyba że wypuszczą coś z efektem "WOW" (co innego hity twist) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uhhh, to ja już chyba żadnym Hit'om nie zaufam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. A niby chciałyśmy kiedyś kupić :P Teraz już nas nie kuszą, bo po co katować się całą paczką jak nawet nasz tata woli klasyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to się cieszę w sumie, że wyszedł trochę smak waniliowy, bo go absolutnie ubóstwiam haha. :D Chociaż też oczekiwałam faktycznie creme brulee więc jestem zawiedziona, że niestety producent nie postarał się za bardzo. :< Muszę je jednak tak czy siak spróbować, bo ciekawa jestem bardzo ostatecznego efektu. Przynajmniej herbatnik jak zwykle dobry choć kruchy niesamowicie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smucisz mnie, bo kocham Hity (z wyjątkiem kokosowych, ble). Moje czekają w szafce na lepsze jutro. I na końcówkę terminu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Creme brulee to deser jak dla mnie zdecydowanie za słodki, ale na pewno warty spróbowania i wyrobienia sobie opinii. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekają pierdołki na recenzję... średnio przepadam za hitami, ale z szacunku do Olgi i jej miłości do nich... podjęłam się tego wyzwania xDD

    OdpowiedzUsuń