Kinder bueno to przyjemność którą zawsze lubiłam. Jakiś czas temu do sklepów weszła wersja dark. Czy mi smakowała?
Batoniki mają zapach gorzkiej czekolady, no... ewentualnie czekoladowych ciastek. Mocno wyczuwalne jest w nich kakao.
Na początku batonik (pałeczka?) jest lekko sztuczny, ale to tylko chwilowe rozczarowanie, by po chwili uwolnić swój wyraźny, gorzki, deserowy smak.
Krem ukryty w środku jest gęsty, słodki i tłustawy. Ma orzechowy posmak.
Wafelek nadający fajnej chrupkości razem w połączeniu z nadzieniem i oblewającą go czekoladą tworzy słodki, tłusty, kakaowy twór.
Kinder bueno dark mnie nie zawiodło. Jest przepyszne! Polecam każdemu go spróbować (no może poza osobami z małym progiem zasłodzenia). Mniam!
Ocena: 6/6!
Czy kupię ponownie?: tak
Mi Kinder Bueno kojarzy się z mixem cukru i margaryny. Nawet zwiekszona dawka kakao mnie nie przekona.
OdpowiedzUsuńNiestety składy takich ulepków pozostawiają wiele do życzenia, aczkolwiek ja zawszę na podwieczorek jem coś super-niezdrowego więc... nigdy się nad nim nie zastanawiam i bardzo rzadko go czytam, tzn. jeśli szukam owoców w jogurcie :D Więc zwracam uwagę tylko na smak, a ten jest na prawdę super w kinder bueno, :) ;D
UsuńRecenzowałam wieeeki temu.. Już nawet go nie pamiętam, co nie dziwne bo mi w ogóle nie podszedł. Ale cieszę się, że mamy zwolenników :)
OdpowiedzUsuńDla każdego coś innego :)
UsuńJa nie jadłam, nie mam nawet w planach. Lubię wersję White - totalny cukier, zasłodzenie, przecukrzenie i jak to inaczej jeszcze można nazwać, jakoś nie pasuje mi do tego ciemna czekolada ;)
OdpowiedzUsuńMi (chyba) wszystkie pasują ;)
UsuńTo prawda - jest pyszny!: )
OdpowiedzUsuńProfanacja, ale kinder bueno klasyczne to ja uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńAj, tam profanacja jeszcze nie. Co by to było gdyby czekolada dajmy na to została zastąpiona kolorową, cukrową posypką, to by dopiero była profanacja! :)
UsuńNajgorsza profanacja to jest kinder w białej "czekoladzie"? Co za tuman to wymyślił?! :)
UsuńCieszę się, że Ci smakuje i że wreszcie - po zupełnej niezgodności tolonistowej - wróciłyśmy go zgody :D Uwielbiam smak KB, choć batona rzadko jem. Wersję Dark uważam za najlepszą z trójcy.
OdpowiedzUsuńAle wiesz Olga... Jeszcze dwa tolonisowe jogurty czekają :D
UsuńKinder Bueno lubiłam zawsze i to w wersji klasycznej, jak i białej (tą drugą nieco mniej, ale też). Myślę, że i tą bym doceniła.
OdpowiedzUsuńNo widzę, że zgadzamy się w 100000% :D Zwykłego Bueno nie lubię, ale to, to jest poezją! <3
OdpowiedzUsuńKocham Cię za tą recenzję! Normalnie wyściskałabym Cię :D
OdpowiedzUsuńoj czuje ten smak XD w przeszlosci sie duzo ich jadlo (znaczy nie dark) ale te napewno tez by mi smakowaly zeby miec tansze bilety do kina XD
OdpowiedzUsuńHaha, to z biletami to fajny trik :)
UsuńMasz farta. Jeśli po mango, które musiałaś jeść mając gorączkę i zaćmienie umysłu, i KB dostałoby jajo w ocenie... hmmm. Nawet ksiądz nie wymyśliłby ilości zdrowasiek w ramach pokuty :D
OdpowiedzUsuńJest inne. Mocno inne. Zupełnie nie Kiderowato-słodkie.
Każdy ma inne smaki ;)
UsuńKinder Bueno nie można nie kochać. Choć ja darzę uczuciem ogromnym zwłaszcza wersję White to jem ją stosunkowo rzadko - nie chcę, aby mi się przejadła. :D Ciemnej czekolady nie lubię, ale myślę, że to ciekawe połączenie, bo krem jest niezwykle słodki. :-)
OdpowiedzUsuńW takim razie polecam Ci tą wersję :*
UsuńKinder Bueno to jeden z naszych ulubionych batonów i wersja dark jest zdecydowanie lepsza od klasyka czy tego z białą czekoladą :D
OdpowiedzUsuń