22 lis 2015

Jogurt kokosowo-migdałowy, Bon Creme

Nie śpię. Nie wiem czego już chce. Piszę. Dochodzę do nowych sentencji filozoficznych i pomimo iż jest mi bardzo głupio, jakoś staram się zapomnieć, bo wnioski już wyciągnęłam. "Każda beznadziejna sytuacja jest po to, aby drugi raz nie wpaść w to samo błoto". I wiecie co jest dziwne - z jednej strony mój świat się wali na małe drobne kawałeczki jak stłuczony wazon, a z drugiej układa jak puzzle, ale w tych puzzlach niestety są braki. Chyba bez sensu starać je układać... jeżeli i tak nigdy pełnego, idealnego obrazka nie otrzymamy... chociaż... dobrze jest się starać, ale trzeba pamiętać, że nigdy perfekcyjnie nie będzie. Tak się po prostu nie da.
Jednymi ze stałych biedronkowych produktów cieszącymi się powszechnym uznaniem konsumentów są jogurty z serii bone creme. Słyszałam o nich do tej pory same pozytywne opinie, więc postanowiłam również ich spróbować, co by własną opinię sobie wyrobić.
Po otworzeniu wieczka wyczułam sztuczny kokosowy, tudzież marcepanowy zapach. 
Smak owego jogurtu opisałabym jako bardzo słodki, minimalnie kwaskowaty. Jego konsystencja była gęsta i kremowa. Znajdowały się w niej płatki migdałowe, które akurat mojej osobie nie pasowały. 
Pod koniec konsumpcji w jogurcie niestety coraz bardziej dominowała nieprzyjemna kwaśność. 

Jest to jogurt, który niestety nie spełnił moich oczekiwań i zdewastował wspaniałe wyobrażenia delikatnego, kremowo-tłustawego, lekko słodkiego jogurtu migdałowo-kokosowego. Zupełnie nie wyczułam w nim głównych bohaterów (!), a ów produkt z każdą kolejną łyżeczką stawał się po prostu nudny i oklepany. Nie jest to bone creme kokosowowo-migdałowy nie jest dla mnie.

Ocena: 2/6
Czy kupię ponownie?: nie

27 komentarzy:

  1. Kiedyś Biedra miała te jogurty ale w mniejszych opakowaniach na takiej plastikowej nóżce. Pamiętasz może? Jak nie to się nie dziwimy, bo to było bardzo dawno temu :) Wtedy się nimi zajadałyśmy, teraz te jogurty to nie jest to samo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były w małych opakowaniach!? O ja! *.*
      Szkoda, że to już nie to samo :<

      Usuń
    2. Były dokładnie w takim opakowaniu jak Bakoma robi swoje migdałowe, tylko oczywiście szata graficzna inna ;)
      To było za czasów wychodzenia z podstawówki, czyli jakie ponad 10 lat temu xD Wtedy to nikt nawet nie marnował kliszy na zdjęcia jedzenia xD xD

      Usuń
    3. A jak dziesięć lat temu to nie pamiętam haha :D

      Usuń
    4. A my pamiętamy, bo z rodzicami kupowaliśmy je całymi paletami :D

      Usuń
  2. Bleh. :D Kokos i wiem, że nie spróbuję. :D Ale to i dobrze, bo recenzja nawet nie zachęca. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie,juz od dawna tez chcialam ich sprobowac, a to utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzamy się, tyle że ja w ogóle nie lubię kremowych/śmietankowych/śmietanowych jogurtów. I posmak jest wstrętny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w ogóle jogurtów nie lubię ;D

      Usuń
    2. nie lubisz? Ja nie mogłabym bez nich żyć >.< aż trudno mi uwierzyć xDD Jadłam z tych biedronkowych chyba tylko dwa smaki ;) Ale nie pamiętam, żeby wywarł na mnie jakieś głębsze przemyślenia :)

      Gratuluję Pani filozof, z takimi sentencjami możesz daleko zajść na studiach humanistycznych :)

      Usuń
    3. No nie lubię :D
      Brzusio mnie po nich boli :<

      Nie jestem humanistą, aaa :*
      Mam umysł ścisły, a raczej bliżej nieokreślony :)

      Usuń
    4. ojej współczuję :*

      Nie jesteś? A byłam pewna, że tak, bo pisanie tak łatwo Ci przychodzi :)

      Usuń
    5. Czy ja wiem. Moje teksty są dość niewyszukane :P

      Usuń
    6. kłamiesz, łgasz, idę stąd :D

      Usuń
    7. i do tego jeszcze zniknęłaś! Where are you!?

      Usuń
  5. Z rzadka kupuję/jem tę i malinową wersję. Ale chyba tylko w ramach wrodzonego masochizmu, bo lubić to ich nie lubię ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię malin, a fee :D
      Piąteczka! :*

      Usuń
  6. Ojej a liczyłam na coś lepszego, bo wszyscy tak je chwalą. :< Jednak co kokos z białą czekoladą od Ehrmanna to najlepszy. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pewna, że by mi nie smakował, ale podoba mi się ta gęstość, przynajmniej wizualnie - w kontakcie z łyżką może być inaczej :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Serio? A ja go bardzo, ale to baaaaardzo lubię :D Trochę przeszkadza mi kwach śmietany, ale ta kremowość wynagradza <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale wiesz Natalia, ja jogurtów nie lubię ;D

      Usuń
  9. hmmm, nie jadłam i nigdy na niego ochoty nie nabrałam, bo u mnie z migdałami i kokosami różnie bywa, lubię w naturalnej postaci a przetworzone tylko w wyjątkowych przypadkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w przetworzonej nie lubię :)

      Usuń
  10. Szkoda że nie wyszedł, bo sama nazwa wywołała u mnie ślinotok :D

    OdpowiedzUsuń