1 lis 2015

Deser o smaku truskawkowym z waniliową bitą śmietanką, Polmlek

Ostatnio żyję bardziej. Więc jest mnie tutaj mniej.
Kiedyś gdy przeszukiwałam biedronkowe półki natknęłam się na deserki z firmy "Polmlek", poezja lux. Były dostępne dwa warianty - truskawkowy i czekoladowy. Wybrałam truskawkowy gdyż wcześniej nie miałam styczności z takimi wyrobami i nie wiedziałam czego mam się spodziewać.
Zapach tego deserku był bardzo mocny, śmietankowo-waniliowy. Jestem ciekawa skąd on się tam znalazł skoro w składzie nie ma żadnych tego typu aromatów. Natomiast warstwa budyniowa przypominała mi chemiczną truskawkę.
Pianka jest puszysta, słodka, kremowo-śmietankowa i tłusta. Przepyszna! Coś jak masa na placka!
Natomiast truskawkowy bydyń jest bardzo słodki, gęsty. Brak mu charakterystycznej mleczności i smaku prawdziwych truskawek. Gdzieś tam one są, ale dość chemiczne. Dopiero po chwili truskawkowy posmaczek zmienia się w śmietankowy. Masa jest lekko proszkowa, ale nadal smaczna.

Polmlek powinien popracować nad dolną warstwą swoich deserków. Natomiast za piankę można go pochwalić. Jest pyszna.

Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: być może

26 komentarzy:

  1. On jest w Biedronce, tak? Bo chciałabym spróbować ze względu na tą śmietankę, zachęciłas mnie tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy w tej chwili jest, bo jadłam go 1-2 miesiące temu, ale zawsze możesz go poszukać :*

      Usuń
  2. Bitej śmietany za bardzo nie lubię/nie jem, więc deserek raczej nie dla mnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. jadłam jadłam ^^ Ale smak czekoladowy, albo orzechowy... już nie pamiętam, dawno to było. Ale na pewno truskawki nie jadłam. A nie miałabym szczerze nic przeciwko bo bardzo lubię tego typu puste kalorie, których i tak nie jest o dziwo tak dużo :D

    Gratuluję życia więcej poza blogiem, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie był chyba jeszcze orzechowo-czekoladowy, ale nie byłam pewna czy ten mi posmakuje :D

      Dzięki :* Zawszę dość mało czasu poświęcałam na bloga, ale teraz to już tylko tak pomiędzy, w przelocie :) Lubię jak się dużo dzieje.

      Usuń
    2. też założyłam bloga w okresie w którym się troche nudziłam, a tak szczerze lubię żyć pełnią życia :) Niestety teraz kiedy już czasu nie mam, głupio mi spierdzielić ze względu na tyle fantastycznych osób. Ale gdybym miała cofnąć czasu i go nie zakładać- zrobiłabym to. Ale czasu cofnąć się nie da więc, nie będę już spekulować xDD nmzc :* Życie jest za piękne by marnować je przed monitorem. Niestety mi ostatnio to nie wychodzi :<

      Usuń
    3. To dodawaj rzadziej recenzje :*
      Ja bym tam bloga drugi raz założyła. Uwielbiam poznawać nowe osoby, ich opinie, a pisanie recenzji to dla mnie czysta odskocznia, oraz ćwiczenie co by jeszcze lepiej operować j.polskim ^^

      Usuń
    4. Właśnie dlatego tak trudno mi z niego zrezygnować, przez ludzi, którzy są tak wspaniali. Ale wiesz... czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal :) :*

      Usuń
  4. Truskawkowego nie jadłam ale orzechowy był smaczny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Smak dosyć chemiczny, mi smakował średnio szczerze mówiąc... za to pachniał obłędnie. Niczym truskawkowo-mleczny Chupa chups. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe porównanie! Zapach tego chupa chupsa jest niesamowity *.*

      Usuń
  6. Obstawiam żelatynę składzie, jest tak? Wygląd na to wskazuje.
    Mam ochote na coś podobnego czy desery z Koroną od Zott, które w dzieciństwie uwielbiałam, ale jeden składnik mi przeszkadza w ich zjedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest, ale na 100% nie jestem pewna. Raczej nigdy nie czytam składów XD
      Też nie lubię żelatyny tak samo jak i podpuszczki. Przecież wszystko da się zastąpić!

      Usuń
  7. Był jeszcze orzechowy: http://livingonmyown.pl/2015/09/07/polmlek-poezja-lux-czekoladowa-orzechowa-o-smaku-truskawkowym/ Dla mnie wszystkie trzy rewelacyjne, kocham desery typu Grand Dessert.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie potem żałowałam że nie kupiłam orzechowego, ale może jeszcze się pojawią :)

      Usuń
  8. Część truskawkowa zapewne by mi nie zasmakowała, ale ta piankowa wygląda super ;) Zawsze bardzo lubiłam te wszystkie piankowe warstwy z deserów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że mają żelatynę :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak już mamy wybór to zawsze wybieramy czekoladowe smaki, bo boimy się tej owocowej chemi :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy to twoje "żyje bardziej" ma związek z filmem i pizzą? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też, ale są jeszcze inne czynniki :) :*

      Usuń
  12. Nie jadłam, ale ładnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń