Kolejny lodowy batonik doczekał się swojego własnego posta. Mowa o marsie, którego miałam nie kupować, ze względu na moją karmelową awersję. Niestety (albo stety) podczas zakupów został wpakowany do koszyka co jednoznacznie oznaczało... recenzję.
Czekolada, która go pokrywa jest bardzo słodka, mocno kakaowa i mleczna - taka jak powinna być. Pod nią znajduje się słodki, nijaki, wodnisty lód któremu smaku nadaje wyżej wspomniana czekolada i słodki, ciągnący się karmel. Batonik strasznie szybko się topi i w międzyczasie rozwala w naszych łapkach.
Ten lód jest na pewno bardzo słodki, głównie za sprawą karmelu i czekolady. Niesetety czegoś mu brakuje do podbicia mojego serca.
Aby nie było powtórzeń to teraz jeszcze dodam iż pachnie toffi z czekoladą.
Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: nie
Zadziwiają mnie osoby, które przez nadmiar rzeczy do zrobienia skracają sobie czas na sen, żeby wszystko ogarnąć. Ja bym nie chciała (i nie potrafiła) się do tego zmusić, jak 'wybija' pora snu rzucam wszystko i się kładę. Chyba inaczej bym nie wstała xD
OdpowiedzUsuńChociaż racją jest że prowadzę dość spokojne życie, szaleństwa nie są dla mnie :P
Co do loda to nie przeczę że kusił mnie nie raz, ale coś tak czułam że on głównie ładnie wygląda.. Dzięki, że mnie w tym utwierdziłaś :D
A ja spać nie lubię. Lata bezsenności odbiły swoje piętno :)
UsuńNie ma za co :*
Najlepszy z tej serii jest Snickers, potem Twix. Mars średnio mi leżał (tak jak piszesz, czegoś brakowało). O Bounty nie wspomnę bo średnio lubię kokosowe rzeczy.
OdpowiedzUsuńO widzisz, a dla mnie bounty był fenomenalny :P
UsuńChoć ostatnio bardziej polubiłam marsy to tego loda nie jadłam, ale w przyszłym sezonie na pewno spróbuję ;)
OdpowiedzUsuńPiszesz wiersze? super cenię ludzi z pasją i ich podziwiam:) . Nie kupie tego loda bo po Bounty jestem rozczarowana przyniosłam kompletnie rozpuszczonego do domu a mieszkam od Tesco 5 min spacerkiem:(
OdpowiedzUsuńZaczęłam niedawno, po prostu wena mnie od środka rozpiera. Przed chwilą np. napisałam fraszkę kilku stronicową, a ok 15 wierszyk :3
UsuńOne niestety bardzo szybko się rozpuszczają, wiec lepiej je jeszcze zamrozić w domu :)
Raz rozpuszczone lody nie nadają się do ponownego zamrożenia:)
UsuńWiem, ale ja do tej pory zawsze tak robiłam i póki co żyję ;)
UsuńJadłam wersję Twix i szału nie było, dobry lód, ale właściwie nawet nie potrafię określić dlaczego był dobry, bo nie miał w sobie nic wyjątkowego. :D
OdpowiedzUsuńO dziwo też mnie ostatnio wzięło na lody, ale na trochę większą. Batonikowa seria nadal leży w zamrażarce i się smuci :P
OdpowiedzUsuńSzału nie ma, ale może Ci zasmakują :)
UsuńJa tam na porę roku nie zwracam uwagi!
Po kilku nieudanych próbach całkowicie zniechęciłam się do lodowych odpowiedników batonów... Za to spróbowałabym jakby smakowały normalne batony po wizycie w zamrażalce ;D Jak nie zapomnę, to kiedyś przetestuje
OdpowiedzUsuńjadłam, jadłam, ale mało go pamiętam, trza będzie powtórzyć :D
OdpowiedzUsuńPiszesz wiersze? Jak miło! :)
Piszę, i to nie tylko wiersze! Dziś fraszkę zrobiłam :D
Usuńhahaha to z Ciebie niezły model, trzymaj tak dalej :D
UsuńJak tez teraz mam faze ma lody, pewnie dlatego, no kupilam te amerykasnie w Lidlu :)
OdpowiedzUsuńI ja wiem czego brakuje w tych Marsowych lodach -czegos do pochrupania, jakiegos orzezzka! Chcoiaz wtedy zrobilby sie Snickerrs ;D
U mnie w lidlu ich nie ma, co za chamstwo!
Usuń:oo. Szybko, dawaj adres, just wysylam priorytetem, zebu sie nice roztopily! :)
UsuńSłyszałam właśnie, że te lody się nieźle poprawiły ;) Muszę sprawdzić sama na sobie!
OdpowiedzUsuńWiersze? No, no, podziwiam ;) Na humana sie wybierasz?
No to próbuj :*
UsuńNie no co Ty! Tylko nie human, błagam. W niczym dobra nie jestem, ale idę na mat-fiz-inf ;)
Wygląda jak batonik, co prawda ciężko go jeść, ale sadze, że zjedzenie go mogłoby być ciekawym doznaniem
OdpowiedzUsuńJa Ciebie bardz rozumiem, też lubię pracować nocą :) I tak jak Ty spać nie lubię
Spanie mnie wykańcza, bo ostatnio nie mam spokojnego snu, a w życiu dzieje mi się tyle, że nie mogę z tego wszystkiego odpocząć :(
UsuńNo niestety ciężko się go je :)
Kiedyś miałyśmy taki pomysł aby wszystkie wersje lodowe batoników wypróbować, jednak jakoś po pierwszym zrezygnowałyśmy :P
OdpowiedzUsuńKiedyś też miałyśmy taki epizod w swoim życiu, że pisałyśmy wiersze, ale.... to było dawno ;P
Ja wszystkie wypróbowałam, haha :D
UsuńJa piszę bo wena mnie rozpiera. Wszytko jest inspiracją, a słowa same się układają.
Jadłam w wersji Bounty i był pyszny :D
OdpowiedzUsuńTeż jadłam bounty i nawet (!) go u siebie recenzowałam ;)
UsuńJa wolę dłużej pospać i mieć niezrobione xDD Też kiedyś dużo pisałam, życzę Ci aby wyszło, może to będzie Twoja praca na życie? :)
OdpowiedzUsuńA "batona" z chęcią bym spróbowała.
Raczej na swoich wierszach dużo bym nie zarobiła haha :D
UsuńStraszne gnioty piszę XD
Chętnie spróbuję :-) J.
OdpowiedzUsuńMoże być dla Ciebie za słodki :P
UsuńMarsa uwielbiam xD
UsuńJak można skracać sobie czas spania? :O Ja przynajmniej w wolne próbuję się wyspać.
OdpowiedzUsuńO lodzie wspominałam przy recenzji loda Snickers, którego ten nie pobije. Dobry jest, ale dupy nie urywa.
Ja nigdy dobrego snu nie miałam, a ostatnio za dużo się u mnie dzieje no i nie śpię :D
UsuńKiedy byłam młodsza to je uwielbiałam! :D I lodowe Marsy i Snickersy! :D Podstawa do kupienia w sklepiku na plaży. :D
OdpowiedzUsuńJa jakoś w dzieciństwie ich nigdy nie spotkałam :D
UsuńUwielbiam te lody, jem je od kilku lat regularnie. Polecam też twixa i bounty, ale moim ulubionym wariantem jest snickers.
OdpowiedzUsuńPolecam przeczytać u mnie recenzje twixa i marsa ;)
Usuń