Dzisiaj w mojej recenzji przedstawiam nowość z serii Muller
Mix – Pistacio Jogurt + Amarettini, czyli pistacjowy jogurt z ciasteczkami
amaretti.
Najpierw pod lupę weźmy opakowanie. Jak dla mnie jest niestety bardzo chaotyczne – skład, napisy, logo, morze radioaktywnego, seledynowego jogurtu i ciacha amaretti, w tym jedno wybuchające. Wieczko mogło być lepsze, ale nie ma tragedii.
Po otwarciu widzimy jogurt w kolorze jasnej zieleni. Pachnie on olejkiem migdałowym do ciast. Jego konsystencja przypomina mi rzadki budyń, z pewnością mogłaby być trochę gęstsza. W smaku jogurt jest słodki, lekko kwaskowaty. Porównałabym go z resztą do jogurtu naturalnego Mlekovity res mlecz Trzebownisko. Jest lekko tłustawy, czego można się spodziewać gdyż jogurt ma 4% tłuszczu, ale to tylko na plus. Lubię tłuste jogurty. Jednak coś mi tu nie pasuje… nie wyczuwam pistacji! Szybkie spojrzenie na skład – muller robi nas w konia! Toż ten wyrób nie ma pistacji! Tak moi drodzy w dzisiejszych czasach sprzedają nam jogurty „pistacjowe” bez pistacji. Mmm… pycha!
A teraz przejdźmy do ciasteczek amaretti, których nie znoszę po spróbowaniu lodów „Italiamo Gelato al gusto di Crema Fiorentina o smaku likieru migdałowego z ciastkami amaretti”. Ciastka są słodkie. Bardzo słodkie (ale nie tak słodkie jak w Italiamo Galato). Pachną jak zwykłe ciasteczka, choć mi również odrobinkę pieczywem. Chrupią podczas jedzenia i nie namakają zbyt szybko w jogurcie. Mają smak lekko herbaciany, migdałowy a w buzi podczas jedzenia zlepiają się w bryłę. Mi osobiście nie smakują.
Najpierw pod lupę weźmy opakowanie. Jak dla mnie jest niestety bardzo chaotyczne – skład, napisy, logo, morze radioaktywnego, seledynowego jogurtu i ciacha amaretti, w tym jedno wybuchające. Wieczko mogło być lepsze, ale nie ma tragedii.
Po otwarciu widzimy jogurt w kolorze jasnej zieleni. Pachnie on olejkiem migdałowym do ciast. Jego konsystencja przypomina mi rzadki budyń, z pewnością mogłaby być trochę gęstsza. W smaku jogurt jest słodki, lekko kwaskowaty. Porównałabym go z resztą do jogurtu naturalnego Mlekovity res mlecz Trzebownisko. Jest lekko tłustawy, czego można się spodziewać gdyż jogurt ma 4% tłuszczu, ale to tylko na plus. Lubię tłuste jogurty. Jednak coś mi tu nie pasuje… nie wyczuwam pistacji! Szybkie spojrzenie na skład – muller robi nas w konia! Toż ten wyrób nie ma pistacji! Tak moi drodzy w dzisiejszych czasach sprzedają nam jogurty „pistacjowe” bez pistacji. Mmm… pycha!
A teraz przejdźmy do ciasteczek amaretti, których nie znoszę po spróbowaniu lodów „Italiamo Gelato al gusto di Crema Fiorentina o smaku likieru migdałowego z ciastkami amaretti”. Ciastka są słodkie. Bardzo słodkie (ale nie tak słodkie jak w Italiamo Galato). Pachną jak zwykłe ciasteczka, choć mi również odrobinkę pieczywem. Chrupią podczas jedzenia i nie namakają zbyt szybko w jogurcie. Mają smak lekko herbaciany, migdałowy a w buzi podczas jedzenia zlepiają się w bryłę. Mi osobiście nie smakują.
Ocena: 4/6 (podwyższam dzięki smacznemu jogurtowi)
Czy kupię ponownie?: chyba nie, a jeśli już to ciastek nie zjem z pewnością


A ja jeszcze nie jadłam, ale już wiem, że będzie mi smakować :D Po pistacjowym De Lux wiem, że ten jogurt to najlepszy Muller Mix ;)
OdpowiedzUsuńczemu mnie tak katujecie!? U mnie nigdzie ich nie ma... Wiecie co!? :D
OdpowiedzUsuńJak dla mnie nic nie tracisz, ale dużo osób ma odmienne zdania :3
UsuńCzeka grzecznie w lodówce na recenzję ;)
OdpowiedzUsuńJednak Twoja opinia nieco mnie przeraziła. Ja tak nie lubię tłustych jogurtów :/ Ech :/
Może akurat ten Ci posmakuje ;)
UsuńJeeeezu, oby ;) :D
UsuńO fuj, niedawno jadłam, razem z Hawaii. Ja tak wyrozumiała w swojej recenzji nie będę. Dla mnie to gówno. A ciasta poszły w śmietnik.
OdpowiedzUsuńOstro siostro ;D
UsuńPo spróbowaniu nowości - Hawaii jestem tak zniesmaczona, że tej nie kupię. :D
OdpowiedzUsuńI dobrze, nie polecam :)
UsuńWszystkie mullerowe pistacje rosną przecież w próbówkach. Mi one nie smakują. Wszystko, do czego wielmożny M. doda pistację, określam mianem obrzydliwego. O ile kokos wychodzi im wyśmienicie, to inne orzechy sobie chyba zlekceważył
OdpowiedzUsuńJa jako dziecko lubiłam pistacjowe mullermilch ;D
UsuńNie wygląda to za ciekawie :-P.
OdpowiedzUsuńDzisiaj miałyśmy małą wyprawę po sklepach i niestety bezowocną, bo nigdzie tej nowinki nie było a naprawdę chcemy jej spróbować :/
OdpowiedzUsuńTen kolor jogurtu jest jakiś taki alarmujący i nie zachęca do próbowania. :P
OdpowiedzUsuńBojkotuję, bo tu nie ma pistacji ;)
OdpowiedzUsuńNo właśnie - tragedia!!!
Usuń