21 sie 2015

Gofr „Caprisse” z nadzieniem czekoladowo-orzechowym

Dzisiaj przejdę do recenzji gotowych gofrów z nadzieniem, czyli czegoś na co kiedyś bym nawet nie spojrzała. Czemu? Uraz gotowych, tłustych, bezsmakowych gofrów z dzieciństwa, a tak w ogóle czy ja kiedykolwiek je lubiłam?
Prezentowany gofr ma zapach sztuczno-czekoladowy, lekko alkoholowy, coś jak… pakowane, gotowe babeczki. W konsystencji jest bardzo kruchy, suchy i miękki. Natomiast smakuje mocno jajecznie, biszkoptowo, jest bardzo słodki i ma taki czekoladowo-waniliowy posmak. Gofr „Caprisse” pozytywnie mnie zaskoczył, bo jest pyszny.

Krem ukryty pomiędzy goframi jest gęsty, mocno przesłodzony - kryształki cukru aż chrupią! Mam w sobie jednak coś wytrawnego. Mogę go śmiało porównać do ciemnej warstwy zawartej w Kinder Delice. Niestety nie wyczuwam w nim ani orzechowego posmaku, ani czekolady (raczej pseudo-czekoladę, coś a’la nieudaną nutellę).

Na początku byłam wręcz pewna, że owemu wariantowi z uśmiechem wystawie 5/6. Niestety, z kolejnymi kęsami było tylko coraz gorzej. Słodycz zdominowała smak owego łakocia i właściwie nie czułam nic poza cukrem. Ten produkt jest strasznie przesłodzony!

Ocena: 3,5/6
Czy kupię ponownie?: raczej nie 

28 komentarzy:

  1. Nigdy takiego nie widziałam. Lubię gofry, mimo niewysokiej oceny, mogłabym spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam, ale wersję mleczną i powiem Ci, że jest naprawdę bardzo dobra. To znaczy wiadomo, trąci chemią i nie jest to może produkt z wysokiej półki jednak po prostu jest słodki, mleczny, miękki i zapychający. Ja takie lubię, więc mi to odpowiada. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogu dzięki, bo jakoś tak bałam się je otworzyć, ale trochę rozwiałaś moją niepewność :)

      Usuń
  3. Ufff musimy się przyznać, że raz po raz zawiesiłyśmy na tym oko ale koniec końców nie kupiłyśmy :P Dobrze zrobiłyśmy jak widać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zawsze bardzo lubiłam gofry, szczególnie jeśli jadło się je nad morzem. I koniecznie z bitą śmietaną, a do tego polewa truskawkowa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba tylko raz w życiu jadłam takie kupione o ile mnie pamięć nie myli to z bitą śmietaną i brzoskwiniami na pół z koleżanką. No i raz robiłyśmy z koleżankami na zajęciach z gotowania.

      Usuń
  5. Mam je, oba smaki i już się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze śmietankowego, ale leży zamknięty w szafce - tak jakoś nie mam na niego ochoty :D

      Usuń
  6. Jakoś ich nie widziałam w sklepie, gdzie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kupuję nigdy kupnych gofrów, bo wolę je zrobić sama, a jak już bym miała zjeść, to na pewno bez tego kremu, który jak dla mnie wygląda bardzo sztucznie i jak czytam tak właśnie smakuje :P A aromatów alkoholowych wybitnie nie lubię w słodyczach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również uważam, iż smaczniejszy byłby bez kremu ;)

      Usuń
  8. Oj szkoda go :(

    Ja czasem kupuję produkty wyłącznie "pod recenzję" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami też, aczkolwiek staram się mimo wszystko tak nie robić. W końcu to tylko recenzja, a jedzenie powinno sprawiać przyjemność :)

      Usuń
  9. Patrzę czasem na te gofry i myślę sobie "nieee, jeszcze nie teraz". Wydają mi się sztuczne i niesmaczne, ale skoro nie jest aż tak źle, to kiedyś będę musiała kupić. Kiedyś - to dobra opcja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam go wiele razy w Żabce i już wiem, ze nie kupię.
    Strasznie sztucznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wygląda, ale i sztucznie smakuje!

      Usuń
  11. Jadłam ten baton i kompletnie mi nie smakował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No batonem to go raczej nazwać nie można ;)

      Usuń
  12. Ciekawa jestem czy mi by posmakował;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dałabym taką samą ocenę co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jadłam ale nie kakaową tylko tą niebieską wersję, smakowało mi w miare bo lubie rozmiekle ciastka ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Wieki nie jadłam gofrów. SAmemu nie chce się zrobić, a te sztuczne tworki mnie tylko odpychają. Niby ocena nie jest taka zła, ale ostatecznie nie czuję się zachęcona opisem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje nic innego jak pokonać lenia i zrobić własne gofry :D

      Usuń
  16. Jak w wakacje jeździłam do pracy do Niemiec to pamietam,że robiłam takie sobie kanapki na pole . Gofry plus krem czekoladowy lub masło orzechowe,ale to było pyszne:)

    OdpowiedzUsuń