Dzisiaj przejdę do recenzji gotowych gofrów z nadzieniem, czyli czegoś na co
kiedyś bym nawet nie spojrzała. Czemu? Uraz gotowych, tłustych, bezsmakowych
gofrów z dzieciństwa, a tak w ogóle czy ja kiedykolwiek je lubiłam?
Prezentowany gofr ma zapach sztuczno-czekoladowy, lekko alkoholowy, coś jak… pakowane, gotowe babeczki. W konsystencji jest bardzo kruchy, suchy i miękki. Natomiast smakuje mocno jajecznie, biszkoptowo, jest bardzo słodki i ma taki czekoladowo-waniliowy posmak. Gofr „Caprisse” pozytywnie mnie zaskoczył, bo jest pyszny.
Prezentowany gofr ma zapach sztuczno-czekoladowy, lekko alkoholowy, coś jak… pakowane, gotowe babeczki. W konsystencji jest bardzo kruchy, suchy i miękki. Natomiast smakuje mocno jajecznie, biszkoptowo, jest bardzo słodki i ma taki czekoladowo-waniliowy posmak. Gofr „Caprisse” pozytywnie mnie zaskoczył, bo jest pyszny.
Krem ukryty pomiędzy goframi jest gęsty, mocno przesłodzony - kryształki
cukru aż chrupią! Mam w sobie jednak coś wytrawnego. Mogę go śmiało porównać do
ciemnej warstwy zawartej w Kinder Delice. Niestety nie wyczuwam w nim ani
orzechowego posmaku, ani czekolady (raczej pseudo-czekoladę, coś a’la nieudaną
nutellę).
Na początku byłam wręcz pewna, że owemu wariantowi z uśmiechem wystawie 5/6. Niestety, z kolejnymi kęsami było tylko coraz gorzej. Słodycz zdominowała smak owego łakocia i właściwie nie czułam nic poza cukrem. Ten produkt jest strasznie przesłodzony!
Ocena: 3,5/6
Czy kupię ponownie?: raczej nie
Nigdy takiego nie widziałam. Lubię gofry, mimo niewysokiej oceny, mogłabym spróbować ;)
OdpowiedzUsuńJadłam, ale wersję mleczną i powiem Ci, że jest naprawdę bardzo dobra. To znaczy wiadomo, trąci chemią i nie jest to może produkt z wysokiej półki jednak po prostu jest słodki, mleczny, miękki i zapychający. Ja takie lubię, więc mi to odpowiada. :D
OdpowiedzUsuńBogu dzięki, bo jakoś tak bałam się je otworzyć, ale trochę rozwiałaś moją niepewność :)
UsuńUfff musimy się przyznać, że raz po raz zawiesiłyśmy na tym oko ale koniec końców nie kupiłyśmy :P Dobrze zrobiłyśmy jak widać :D
OdpowiedzUsuńJa zawsze bardzo lubiłam gofry, szczególnie jeśli jadło się je nad morzem. I koniecznie z bitą śmietaną, a do tego polewa truskawkowa. :)
OdpowiedzUsuńJa chyba tylko raz w życiu jadłam takie kupione o ile mnie pamięć nie myli to z bitą śmietaną i brzoskwiniami na pół z koleżanką. No i raz robiłyśmy z koleżankami na zajęciach z gotowania.
UsuńMam je, oba smaki i już się boję :D
OdpowiedzUsuńJa mam jeszcze śmietankowego, ale leży zamknięty w szafce - tak jakoś nie mam na niego ochoty :D
UsuńJakoś ich nie widziałam w sklepie, gdzie kupiłaś?
OdpowiedzUsuńŻabka :P
UsuńW sumie to mogłam się domyśleć :P
UsuńNie kupuję nigdy kupnych gofrów, bo wolę je zrobić sama, a jak już bym miała zjeść, to na pewno bez tego kremu, który jak dla mnie wygląda bardzo sztucznie i jak czytam tak właśnie smakuje :P A aromatów alkoholowych wybitnie nie lubię w słodyczach.
OdpowiedzUsuńRównież uważam, iż smaczniejszy byłby bez kremu ;)
UsuńOj szkoda go :(
OdpowiedzUsuńJa czasem kupuję produkty wyłącznie "pod recenzję" :)
Ja czasami też, aczkolwiek staram się mimo wszystko tak nie robić. W końcu to tylko recenzja, a jedzenie powinno sprawiać przyjemność :)
UsuńPatrzę czasem na te gofry i myślę sobie "nieee, jeszcze nie teraz". Wydają mi się sztuczne i niesmaczne, ale skoro nie jest aż tak źle, to kiedyś będę musiała kupić. Kiedyś - to dobra opcja.
OdpowiedzUsuńNie widziałam takiego gofra :)
OdpowiedzUsuńWidziałam go wiele razy w Żabce i już wiem, ze nie kupię.
OdpowiedzUsuńStrasznie sztucznie wygląda.
Nie tylko wygląda, ale i sztucznie smakuje!
UsuńJadłam ten baton i kompletnie mi nie smakował.
OdpowiedzUsuńNo batonem to go raczej nazwać nie można ;)
UsuńCiekawa jestem czy mi by posmakował;)
OdpowiedzUsuńTo się przekonaj ;)
UsuńDałabym taką samą ocenę co Ty :)
OdpowiedzUsuńjadłam ale nie kakaową tylko tą niebieską wersję, smakowało mi w miare bo lubie rozmiekle ciastka ^^
OdpowiedzUsuńWieki nie jadłam gofrów. SAmemu nie chce się zrobić, a te sztuczne tworki mnie tylko odpychają. Niby ocena nie jest taka zła, ale ostatecznie nie czuję się zachęcona opisem ;)
OdpowiedzUsuńNie pozostaje nic innego jak pokonać lenia i zrobić własne gofry :D
UsuńJak w wakacje jeździłam do pracy do Niemiec to pamietam,że robiłam takie sobie kanapki na pole . Gofry plus krem czekoladowy lub masło orzechowe,ale to było pyszne:)
OdpowiedzUsuń