Rożek
Oreo to zestawienie słynnych czarnych jak węgiel ciasteczek wypełnionych
zabójczo słodkim kremem razem z lodami. Po długich wyczekiwaniach nareszcie i
my możemy rozsmakować się w szerokiej gamie tego smakołyku – począwszy od
gałkowanych lodów poprzez popularne rożki, patyki i kubeczki kończąc na lodowej
kanapce. Dzisiaj padło na recenzje rożka.
Po odpakowaniu z niebieskiego papierka naszym oczom ukazuje się rożek stworzony z (dziwnie) ciemnego wafla. Moim zdaniem są w nim również pokruszone kawałki ciasteczek. Na koronie widnieje biały lód z małymi drobinkami markiz, oraz ich okruchy które wspaniale zdobią jej górną część przypominającą kształtem beze. Natomiast lód pachnie po prostu… ciasteczkami.
Po odpakowaniu z niebieskiego papierka naszym oczom ukazuje się rożek stworzony z (dziwnie) ciemnego wafla. Moim zdaniem są w nim również pokruszone kawałki ciasteczek. Na koronie widnieje biały lód z małymi drobinkami markiz, oraz ich okruchy które wspaniale zdobią jej górną część przypominającą kształtem beze. Natomiast lód pachnie po prostu… ciasteczkami.
Smak masy lodowej jest tłusty, mocno śmietankowy i słodki. Jego konsystencja
jest delikatna, piankowa.
Ciacha są gorzkie, namoknięte, zdecydowanie lepsze niż te z tradycyjnych markiz oreo.
Rożek jest tak samo jak ciastka gorzki, lekko chrupie podczas konsumpcji. Od środka wypełnia go czekolada.
Końcówka loda jest wypełniona dużą ilością pysznej, idealnie słodkiej czekolady. Bajka!
Lód ten jest smacznym tworem. Idealnie ochładza podczas obecnych zabójczo upalnych dni. Jeśli lubicie ciastka oreo, albo nie (jak ja) to spróbujcie go. Lody zapewniają frajdę podczas jedzenia, a na końcu zaskakują pokaźną ilością pysznej czekolady. Dla mnie minusem mógłby być fakt, że lód niestety szybko się rozpuszcza.
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie?: pewnie tak
Ciacha są gorzkie, namoknięte, zdecydowanie lepsze niż te z tradycyjnych markiz oreo.
Rożek jest tak samo jak ciastka gorzki, lekko chrupie podczas konsumpcji. Od środka wypełnia go czekolada.
Końcówka loda jest wypełniona dużą ilością pysznej, idealnie słodkiej czekolady. Bajka!
Lód ten jest smacznym tworem. Idealnie ochładza podczas obecnych zabójczo upalnych dni. Jeśli lubicie ciastka oreo, albo nie (jak ja) to spróbujcie go. Lody zapewniają frajdę podczas jedzenia, a na końcu zaskakują pokaźną ilością pysznej czekolady. Dla mnie minusem mógłby być fakt, że lód niestety szybko się rozpuszcza.
Ocena: 5/6
Czy kupię ponownie?: pewnie tak
Nie przepadam za oreo i ciastkowymi tworami w lodach ;p Ale ta część śmietankowa wygląda bardzo zachęcająco i w sumie to jak bym miała to bym takiego chętnie zjadła; )
OdpowiedzUsuńZ chęcią bym spróbowała tylko co? oczywiście u mnie nie ma.. eh i jak żyć ? ;)
OdpowiedzUsuńU mnie patyk > rożek > NIC > kubeczek. A więc zgadzamy się co do opinii o rożku. Tylko cena za wysoka, by kupić ponownie :/
OdpowiedzUsuńTa końcówka wypełniona dużą ilością czekolady nas przekonała xD To musi być pyszne :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię rożka. Podobnie jak wersję na patyku. Ciężko zdecydować co bardziej i jedna i druga ma swoje plusy. Jednak ja ogólnie preferuje lody w rożku więc chyba bardziej skłaniam się ku tej wersji. :D Ten faktycznie mocno śmietankowy i tłusty. Chociaż śmietankowych samych w sobie nie lubię, to jednak kawałki ciastek są pyszne i ,,ratują" tego loda dla mnie. :D Poza tym uwielbiam ten rożek i jego czekoladę w końcówce. <3
OdpowiedzUsuńTeż wolę rożki!
UsuńA ta czekolada w końcówce, oj! obłędna <3
Ja tak bardzo chcę tego loda! :< U mnie nie ma ich nigdzie indziej niż w Tesco, a go mam tak daleko, że lodów bym nie doniosła :/
OdpowiedzUsuńHaha, coś o tym niestety wiem. Ostatnio wiozłam Bounty i Snickersa w formie lodów przez 60 min i wyglądają masakrycznie ;D
UsuńZ Oreowych lodów te są chyba najlepsze ale moje zdanie już zapewne znasz. ;)
OdpowiedzUsuńAkurat niecałą godzinę temu zjadłam kilka tych ciastek... pozostaje mieć tylko nadzieję, ze mdłości (po nie wiadomo czym; bez grypy żołądkowej) nie wrócą.
Nigdy nie kusiły mnie te lody. Jestem sto lat za murzynami jeśli chodzi o tego typu rożki - nawet Princessy i KitKata nie jadłam, nie wspominając o Lionie. Więc nawet jeśli miałabym spróbować, a nie sądzę.. To kolejka jest długa ;D
OdpowiedzUsuńnie mogę się doczekać kiedy go spróbuję w końcu, czeka w zamrażąrce ;)
OdpowiedzUsuń