Dzisiaj do recenzji wybrałam czekoladę hershey's cookies’n’cream. Czyli
wariację na temat białej czekolady z ciasteczkami. Na początek kilka
informacji. Tabliczka - a raczej baton - waży 43g, czyli akurat na jedno
posiedzenie. Jej opakowanie rzuca się w oczy, przyciąga i powoduje ślinotok.
Krótko mówiąc – jest bardzo ładne, eleganckie i minimalistyczne – lubię to.
Zachęcona pierwszymi wrażeniami, rozpakowałam tabliczkę i wsadziłam w nią nos, jakkolwiek to brzmi. Poczułam bardzo słaby, słodkawy zapach. Następnie wyjęłam ją z opakowania i ujrzałam multum małych cieniutkich kosteczek, a na każdej logo firmy. Owa czekolada waży tyle co przeciętny batonik (może nawet mniej), ale wydaje nam się że jest jej bardzo dużo. Fajny trik producenta. Przejdźmy do wrażeń smakowych.
Czekolada smakuje przeciętnie. Nie czuć w niej tłustawości, ani sztucznego posmaku jak to w zwykłych białych czekoladach. Nie jest też przesadnie słodka. Nie ma tragedii. Przechodząc do jej drugiego składnika – ciasteczek – muszę zaznaczyć iż tu nie jest tak „kolorowo”. Ciasteczka są bardzo mocno kakaowe, czuć w nich goryczkę. Jak dla mnie zupełnie tutaj nie pasują. Powinny być bardziej słodkie, albo czekolada.
Czekolada Hershey’s Cookies’n’Cream jest dla mnie przereklamowana. Spodziewałam się (jak zawsze) czegoś dużo lepszego. Jestem lekko rozczarowana, aczkolwiek od biedy ujdzie (i to jakiej biedy, kupiłam ją za dwa funty!).
Zachęcona pierwszymi wrażeniami, rozpakowałam tabliczkę i wsadziłam w nią nos, jakkolwiek to brzmi. Poczułam bardzo słaby, słodkawy zapach. Następnie wyjęłam ją z opakowania i ujrzałam multum małych cieniutkich kosteczek, a na każdej logo firmy. Owa czekolada waży tyle co przeciętny batonik (może nawet mniej), ale wydaje nam się że jest jej bardzo dużo. Fajny trik producenta. Przejdźmy do wrażeń smakowych.
Czekolada smakuje przeciętnie. Nie czuć w niej tłustawości, ani sztucznego posmaku jak to w zwykłych białych czekoladach. Nie jest też przesadnie słodka. Nie ma tragedii. Przechodząc do jej drugiego składnika – ciasteczek – muszę zaznaczyć iż tu nie jest tak „kolorowo”. Ciasteczka są bardzo mocno kakaowe, czuć w nich goryczkę. Jak dla mnie zupełnie tutaj nie pasują. Powinny być bardziej słodkie, albo czekolada.
Czekolada Hershey’s Cookies’n’Cream jest dla mnie przereklamowana. Spodziewałam się (jak zawsze) czegoś dużo lepszego. Jestem lekko rozczarowana, aczkolwiek od biedy ujdzie (i to jakiej biedy, kupiłam ją za dwa funty!).
Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: tego smaku nie
Czy kupię ponownie?: tego smaku nie

Przeciętna? Ja się nie zgodzę. Nie szaleję za białymi czekoladami i kupuję je napraaaaawdę rzadko, ale ta wydała mi się w porządku. Jadłam ją w ciepły dzień, więc była mięciutka i słodziutka, a ciacha chrupały, nie kalecząc przy okazji podniebienia. Btw, gdzie kupiłaś, że za funty?
OdpowiedzUsuńhttp://livingonmyown.pl/2015/05/21/hersheys-cookiesncreme-cos-dobrego/
Czekoladę kupiłam w Sainsbury na Victoria Station w Londynie :)
UsuńKażdy ma inne smaki i warto poznawać opinie innych. Mnie o dziwo drapała w podniebienie :O
Nigdy nie jadłam.. Ale krążą o niej legendy.. I gdyby tylko miała okazję.. Szamałabym ;)
OdpowiedzUsuńOczywiście zapraszam do siebie, tam słodyczy jest od groma!
http://slodkieabstrakcje.blogspot.com/
Dla mnie jej skład jest fatalny jak na białą czekoladę. Na pewno po nią nie sięgnę.
OdpowiedzUsuńJa też więcej jej nie kupię. Była niesmaczna.
UsuńJa jadłam ją w wersji czekoladek Kisses, kiepskie...
OdpowiedzUsuń