26 paź 2015

Batonik twarogowy truskawkowy, Tutti

Ostatnim batonikiem, który królował na lodówkowych półkach w biedronce był wariant truskawkowy (poprzednie recenzje umieściłam TU i TU). Po jego odpakowaniu poczułam ledwo wyczuwalny zapach czekolady i twarogu. Natomiast po przekrojeniu zaczął również dominować przyjemny aromat truskawek.

Czekolada pokrywająca batonik jest lekko gorzka, aczkolwiek nie czuć w niej kakao ani charakterystycznej mleczności gdyż  sama w sobie jest wegańska. Szybko się rozpuszcza uwalniając sztuczny smak co potęguje wrażenie iż została wypełniona jakimiś podejrzanymi tworzywami.
Twarożek, umieszczony pod polewą czekoladową jest słodko-kwaśny, a truskawkowy mus przypomina wysokosłodzony pseudotruskawkowy dżem. Jest ok, ale nie jest to smak którego się spodziewałam.

W tym twarogowym batoniku noszącym miano "truskawkowego" zabrakło... głównego składnika, czyli oklepanych truskawek. Trochę się zawiodłam na tym produkcie.

Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie?: raczej nie

28 komentarzy:

  1. W ogóle mnie do niego nie ciągnie, gdyż produktów mlecznych z dodatkiem sztucznego dżemu w środku nie lubię :) Choć wygląda całkiem przyjaźnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie, ewentualnie tylko domowy truskawkowy nabiał wchodzi w grę :P

      Usuń
  2. Kiedyś go kupiłam z ciekawości, matuchno, ale to było niedobre!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) Ja ogólnie nie lubię truskawkowego nabiału, ale ten jakiś tragiczny nie był :*

      Usuń
  3. ojej, a ja żałuję, że go w końcu nie dorwałam :/ Kurde... mimo, że truskawek brak, ja chcę go tak przetestować :< Kiedy kolejny cykl o Tobie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, haha. Póki co siedzę bez przerwy nad książkami, ale postaram się coś naskrobać :)

      Może jeszcze kiedyś uda Ci się go kupić? :*

      Usuń
    2. może ^^ dzięki :*

      Poczekam, choć nie powiem, fascynują mnie takie informacje :D Lubię poznawać ludzi, to jakieś zboczenie zawodowe xDD

      Usuń
    3. Ty... ja mam tak samo *.*

      Usuń
  4. Tak jakby do serka homo dodać łyżkę dżemu truskawkowego nie najwyższych lotów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę słabe porównanie, ten batonik był lepszy haha :D

      Usuń
    2. To było takie nasze osobiste porównanie :P

      Usuń
    3. No to już wszystko rozumiem :* Przepraszam za nieporozumienie ;)

      Usuń
  5. Ciesz się, że w tak marnej ilości dżemu (ledwo go widać), w ogóle tę (pseudo)truskawkę wyczułaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mało truskawki :( na pewno lepszy ten czekoladowy był :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie lepszy był czekoladowy ;)

      Usuń
  7. Za truskawkowymi to ja w ogóle średnio przepadam, co truskawki prawdziwe to jednak truskawki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię truskawek w nabiale. Natomiast prawdziwe truskawki ubóstwiam ;)

      Usuń
  8. A mnie i tak kusi! Zawsze wole owocowe warianty :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie moje smaki,ale na opakowaniu ma taki ładny kolor ten środek truskawkowy i jaki duży a w naprawdę hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego typu rzeczy lubię, ale dla każdego coś innego :D

      Usuń
    2. To ja już wolę czekoladowe i mleczne kilka postów niżej pisałam ci czemu nie lubię truskawek czytałaś?

      Usuń
    3. Nawet nie zauważyłam bo jestem ostatnio mega zabiegana. Komentarze piszę podczas jazdy do domu w pośpiechu więc co się dziwić :)

      Usuń
  10. Jakoś nie jarają mnie takie batoniki...

    OdpowiedzUsuń