18 paź 2015

Serek cytrynowy z kostkami kokosowymi, Tutti

Ostatnim serkiem "tutti" jaki próbowałam z kokosowej serii był wariant z cytryną. Od początku podchodziłam do niego niezbyt przyjemnie - no bo jak to? Cytrynowy serek!?
Po otworzeniu wieczka ujrzałam gęsty twór, z wodnym osadem który wyciekł na wierzch. Jego zapach przypominał cytrynowe kostki do toalet - był sztuczny, chemiczny i na szczęście szybko znikał.
Sam serek w konsystencji był gęsty, gładki i przyjemnie kremowy. Smakował słodko, tłusto, cytrynowo. Tlił się w nim również charakterystyczny kwasek.
Żelki były trudnym orzechem do zgryzienia. Gumowe, słodko-cytrynowe i lekko obrzydliwe.

Muszę przyznać, że miałam rację gdyż cytryna po prostu ewidentnie nie pasuje do nabiału. Niestety była ona tutaj bardzo charakterystyczna i stwarzała ewidentną otoczkę indywidualności tego produktu... Aż sobie z ciarkami na plecach wyobrażam serek wołający "jestem cytryną zmieszaną z mlekiem/twarogiem/jogurtem". Ekhm... dziękuję. No cóż... smakiem nie powala, a żelki zdecydowanie mogli sobie darować. No, pasuje również dodać iż gdzieś miał tutaj być kokos, ale gdzie (?!) tego chyba nie wie nikt.

Ocena: 3/6
Czy kupię ponownie: nie

20 komentarzy:

  1. Dla mnie te "żelki", czyli nata de coco, ani trochę obrzydliwe nie są. Bardzo je lubię, tysiąc razy bardziej od niejadalnych wiórków. Smak serka też uważam za zacny (cytryna jak najbardziej pasuje do nabiału -a sernik cytrynowy? - i słodyczy, szczególnie wafelków), konsystencję tym bardziej. Boli mnie Twoja ocena.

    Obrzydza Cię na przykład to: http://ek.pl/artykul/2156/sernik-cytrynowy-na-kruszonce-z-ciastek/ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelki akurat mi nie podeszły. Szczególnie w tym wariancie :) Wiórki dla mnie też są niejadalne więc piątka :D

      Pierwszy raz na oczy widzę sernik cytrynowy. Wgląda całkiem, całkiem ale co do jedzenia to miałabym pewne obawy. No po prostu gryzie mi się cytryna z nabiałem. Nic na to nie poradzę.

      Wafelków cytrynowych nie lubię, babek tak samo. Ale spokojnie, pomimo moich fanaberii mam co jeść, haha :D

      Usuń
  2. Tych kulek nie lubię, przypominają mi te z ,,bubble tea", której szczerze nie znoszę... tego serka nie jadłam, ale jadłam tutti smak cytryna ciasteczka i przypuszczam, że jest podobny do tego. Ten cytrynowy za to o którym wspomniałam smakuje mi bardzo, baaardzo, właściwie to z homogenizowanych jeden z moich faworytów. Wolę jedynie waniliowe, albo ostatnio jestem zachwycona wariantem od Danio - toffi i kawa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bubble tea jeszcze nie próbowałam, chociaż rok temu otworzyli u mnie takie małe stoisko w galerii, ale jakoś mi tak nie po drodze :D

      Ten tutti cytryna-ciasteczka mam w zamiarze spróbować, bo dużo osób chwali i może wtedy moje pojęcie o nabiale ulegnie diametralnej zmianie, kto wie :)

      Usuń
  3. I własnie ze względu na ten chemiczny aromat cytrusów nie lubimy słodyczy i jogurtów o tym smaku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, aczkolwiek są osoby innego zdania :D

      Usuń
  4. Wg. mnie także cytryna nie pasuje do nabiału, ale ta gęstość mi się podoba :P ale ten smak jest z pewnością nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęstość rzeczywiście jest świetna. Ogólnie całkiem dobre serki :D

      Usuń
  5. jadłam, słabo pamiętam, nie będę hejtować, ale cytrynowy nabiał lubię jak najbardziej, jeżeli już to kokos gryzie mi się z cytrynką troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też haha :D Chyba, że robiłabym jakiegoś kokosowo-cytrynowego omleta :D

      Usuń
    2. Oooo jak będziesz robiła koniecznie podaj mi przepis *____*

      Usuń
  6. Rzeczywiście akurat to połączenie wydaje mi się niezbyt apetyczne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego smaku osobiście nie znoszę! Dla mnie pachnie cytrynową kostką do kibla, a smakuje kwaskiem cytrynowym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pachnie nam podobnie, nawet to wyżej napisałam :D

      Usuń
  8. Nie wierzę jak Ty mogłaś tak tak dobrą ocenę biedronkowemu , twarogowemu batonikowi. :O Nie wiem czy pamiętasz jak ja go recenzowałam...
    Cytrynowy - brzmi fajnie. Kokos to ja lubię. Może kiedyś spróbuję, mimo niepochlebnej oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co zbyt surowa jestem? :D Lubię batoniki twarogowe. Jedna z nielicznych form nabiału którą toleruję :)

      Ocena całkiem dobra jak na produkty mleczne, przynajmniej u mnie :P

      Usuń
  9. Jakoś nie jarają mnie takie serki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak mi się podobają te opakowania, a wiem, że nie spróbuję ze względu na tego kokosa. Pozostaje mi tylko patrzenie. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokos niewyczuwalny, więc śmiało próbuj :* :D

      Usuń