Po zerwaniu ślicznego wieczka doszedł do mnie słodki, mleczny, lekko waniliowy zapach ryżu. Który przypominał mi budyń. W smaku był słodki, kremowy, mleczny z nutką waniliową. Ryż pływający w owym glucie był idealnie ugotowany – nie za twardy, jak to zwykle bywa, ale również nie za miękki.
Wsad rabarbarowy uderzył mnie swoją słodyczą. Przypominał mi mój truskawkowo-rabarbarowy dżem. Był zabójczo słodki, a zarazem kwaskowy. W zapachu jak chemiczny rabarbar.
Po wymieszaniu ryżowo-glutkowy twór stał się bardzo słodki, mleczny, śmietankowy - przyjemny dla kubków smakowych.
Muller riso z rabarbarem jest naprawdę bardzo smacznym produktem. Być może producent sypnął przy jego produkcji zbyt dużo cukru do musu rabarbarowego, aczkolwiek dobrze równoważy on smak ryżu nadając całości deserkowy posmak. Szkoda, że zabrakło w nim efektu „wow”.
Ocena: 4/6
Czy kupię ponownie: jeśli będę miała ochotę
Lubie rabarbar ale w tej wersji nie przypadl mi go gustu. wole waniliowe riso :D
OdpowiedzUsuńO, a ja waniliowego jeszcze nie próbowałam, ale coś czuję że mi posmakuje ;D
Usuńzastanawiałam się rok temu, nad tym smakiem i nad czarnym bzem... i do tej pory żałuję... Bo na praktykach ufajtoliłam się tym czarnym dziadostwem i do tej pory bluzki nie doprałam >.< A taka ładna w morskim kolorze. No fakt smakował, ale co z tego! Moja bluzka! T.T
OdpowiedzUsuńBiedna bluzka ;< Ale zawszę możesz to być usprawiedliwieniem, aby... kupić kolejną! :)
Usuńhahaha, you make my night :D
UsuńCo takiego powiedzenia jeszcze nie słyszałam ;D
UsuńRabarbarowy sos mi nie pasuje xD Jednak bardzo podoba mi się opcja dwóch pojemniczków, nic samo się nie wymiesza, nic się nie przeleje.
OdpowiedzUsuńTeż myślę, że to całkiem dobry pomysł ;P
UsuńJa bardzo lubię ten ryż na mleku, nigdy nie jadłam tak samego rabarbaru, tylko w tym i był pycha. Swoją drogą, dawno nie jadłam, muszę do niego powrócić
OdpowiedzUsuńJa też nigdy nie jadłam samego rabarbaru, piona!
Usuńps. polecam skarmelizowany w miodzie do naleśników z jakimś twarożkiem :*
Ja - maniaczka i fanka riso tego nie jadłam! Te z wsadami a'la kompott jednak średnio mnie jakoś przekonują szczerze mówiąc. :< Jadłam morelę i mnie zawiodła. O tym jednak słyszałam całkiem dobre opinie. :-)
OdpowiedzUsuńBo jest całkiem spoko :D
UsuńMorelę do tej pory pamiętam... za słodka!
Jeśli rabarbar, to tylko w kompocie lub w cieście pod kruszonką! :D
OdpowiedzUsuńSpróbuj karmelizowany w miodzie do naleśników z twarożkiem/placków/owsianki :D
UsuńJakoś nie przemawia do mnie ta wersja, choć ryże Mullera lubię.
OdpowiedzUsuńPS: kubków smakowych, nie kubek
Dzięki :*
UsuńNie dla mnie takie smaki :P Częścią ryżową bym nie pogardziła, ale tą z rabarbarem, jak bym musiała już jeść, to na pewno nie po wymieszaniu :P
OdpowiedzUsuńWiem, że dużo osób nie miesza :D
UsuńGdzie Ty o dorwałaś? U mnie ich już nigdzie nie ma, a bardzo mi smakowały! :(
OdpowiedzUsuńZ tego co pamiętam to albo Tesco, albo Real, albo L.Leclerc, albo Auchan :D O, i w Piotrze i Pawle czasem się pojawiają :*
UsuńTaki jakiś sztuczny ten wsad zalatujący plastikiem, nieco żelki przypominający :/ Generalnie bardziej nam smakowała wersja agrestowa czy z czarnym bzem :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie jestem w trakcie polowania na czarny bez :'D
UsuńPamiętam, że coś z nim było nie tak, lekko dawał plastikiem, ale mimo wszystko mi smakował. Pamiętam też kwaskowatość, ale wysokiej słodyczy nie. Cóż, jadłam go dawno temu.
OdpowiedzUsuńMoże rzeczywiście worek z cukrem na linii produkcyjnej im się rozsypał... kto wie ;D
UsuńWieki rabarbaru nie jadłam i nie miałabym porównania, jak powinien smakować, wiec tak się czaję i czaję na to Riso.. xD
OdpowiedzUsuńTeż dawno nie jadłam rabarbaru, w sumie to nigdy :P :*
UsuńUwielbiam!
OdpowiedzUsuń